róże mają w sobie tę magię dla której pozwalam się kłuć ... uczę się ich powoli ... a odważyłam się na swoje pierwsze właśnie po odurzeniu obrazami róż u Safoyi ...
Marzenko (lubisz Marzenko czy wolisz Marzeno ? nie wiem czemu pytam ale czuję, że muszę ) ... kompozycja ujmuje ... a już Ty w niej to sielski obrazek ... fajnie, że w tym pędzącym świecie potrafimy odnaleźć siebie w takim czasie ...
ja myślę tak samo! cudowne zdjęcie, romantyczne, no piękne!
Marzenko obejrzałam fotki, u ciebie jest pięknie, olbrzymi ogród, pzrestrzeń, a jednoczesnie tyle świetnie dobranych roślin, jestem zachwycona!
i melduję, że len rosnie w sporej kępce i mi kwitnie
i to perfekcja, o której marzę, wspaniale wyszło, od razu tak schludnie i elegancko
robi się je fajnie, tylko z czasem zawsze problem
też nie wiedziałam, że czerwony floks to rzadkość, ciesz się i wąchaj; u mnie tez jakiś zaczyna, ale nie wiem, czy też czerwony, czy raczej ciemny pink
Marzenko, chyba za dużo, bo mam za dużo pracy, wiem, ze inaczej bym zrobiła, gdybym startowała od zera, ale teraz jakoś porządkuję i raczej pielęgnuję
mimo, to w sezonie, gdy wszystko kwitnie, jest bajecznie, ale jak pomyślę o jesieni...włos juz mi się jeży!
tu mus plewić, ciąc bukszpany, usunąc czosnki, które juz pzrekwitły i nijak nie mogę tu dotrzec
Marzenko pozdrawiam, jutro zajrzę do wszystkich