Cd wiejskiego ogrodu
Agrest który sadził mój tata , ma więc dla mnie wartość sentymentalną.I dobre owoce.
Mówię wszystkim , że tu rośnie nalewka aroniowa.Mam dwa krzaczki i nie jestem w stanie przerobić więc dzielę się z ptakami
oj, zapomniałam jeszcze o wiśni którą sadzili poprzednicy.
Nie pryskam drzew. W tym roku tylko na młodych zrobiłam oprysk na mszyce. Muszą sobie radzić. Owoce są dla nas i jeżeli będzie mniej to ja się nie martwię.Mniej przerabiania. No i chcę żeby wnuczki mogły sobie zrywać bez obawy. Tym bardziej ,że jedna jest alergiczką.