Rozplenice Nathional Arboretum i amsonie warte czekania na jesień
Annabelle już powoli kończą roztaczać uroki.
Olbrzymia kępa, która rok temu była malutka Pożytek dla pszczół.
Gorczyca w warzywniku
Jeszcze dzieje się
Normalnie jakbym widziała bok mojego domu tylko u mnie 4m i więcej słońca
Dziewczyny już pisały, że dodatkowa kasa, praca, itp. ale to zależy czy dręczy Cię to miejsce czy nie i czy chcesz inwestować. Mirella miała przy budynku fajnie zaaranżowane z cisami i hakone ale u Ciebie trochę metrów jest. Ja zrobiłabym przy opasce niezbyt szeroki pas z hakonek lub niski płotek z trzmieliny, ona u mnie świetnie rośnie w cieniu. Nie dawałabym nic wyższego, aby nie zieleniała elewacja bo jak piszesz to strona północna.
Nie ma pod słońcem nic bardziej wkurzającego, niż chłop mający czas wolny, podczas gdy kobieta się uwija. ALE - to nie o Twoim, Twój zmajdrował taką fajną furtkę, że koniec końców przecież się nią chwalisz - i słusznie! A artysta musi mieć trochę swobody, żeby fantazja miała się gdzie rozwinąć.
Liatry możesz zostawić, być może Ci się rozsieją - raz na jakiś czas, nie co roku, bo to je jednak trochę osłabia, ale sieją się b. ładnie.
U mnie też sosny w tym roku mają potężny zrzut, to pewnie wina sierpniowej suszy. Co tydzień mam piękny, żółty dywan. Ale dzięki temu rydze pojawiły się też od frontu domu i teraz mam dwie miejscówki, skąd w kapciach wyskakuję po grzybki na śniadanie. Sosny jednak trzeba kochać.
No to musiałam zacytować, bo to ujęcie przyciąga wzrok cuuudownie
A co do nowej rabaty, hmmm... ja bym zrobiła rabatę, ale wiadomo to kolejny kawałek o który by trzeba było dbać, bo skosić trawę jest szybciej, ale to wszystko zależy ile masz czasu na ogarnianie wszystkiego
Pomysłów mi nie brakuje tylko sił do ich realizacji. Te rabaty trzeba później ogarnąć, co też nie jest łatwe. Jeszcze nie doszłam do punktu że mogę mieć wszystko ogarnięte. I nie wiem czy kiedyś będzie taki stan raczej muszę mieć gęste nasadzenia żeby było prościej, a w wielu miejscach ciągle coś dzielę i dłubię kompostowników w tym roku doszło kilka, Sylwia widziała ile jeszcze mnie czeka. A jeszcze kazała mi jedną rabatę zrobić jako punkt widokowy z domu.
Trawy rosną rzeczywiście dobrze bo mają nawodniony grunt od 2 lat, bo ciągle pada. Zebrinusa mam małego Little i dużego.
Dowiedziałam się wczoraj od znajomych którzy też odwiedzili mój ogród że trawy nie rosną w dobrej ziemii, ubią ubogą. Oczywiście nie wszystkie muszą mieć wilgoć ale zauważyłam że rozplenice muszą. Najgorzej rosną u mnie hakonki, nie wiem dlaczego musi długo czasu upłynąć żeby się dobrze zadomowiły.
A tu przykład jak rozplenica pożarła hortensję. Drugiej nie widać bo ledwo zipie. Wiosną koniecznie muszę wykopać i przesadzić dalej.