Aniu a u mnie dzisiaj padało i znowu nic w ogrodzie nie można było robić a tyle pracy czeka, a kolejna sobota dopiero za tydzień. A ze mnie sobotni ogrodnik
Marzenko, dodrypciałam wreszcie i do Ciebie, a tu - proszę, jak gościnnie: stokroty w pas mi się kłaniają, pies wychodzi na spotkanie, a kot obserwuje, kto przyszedł A ja od razu zmierzam do tych słupów obrośniętych winobluszczem i tak się zastanawiam, czy dożyję, kiedy mój będzie taki. Bo sadzonka (okryta) przezimowała, a z rośnięciem tak galopuje (?!), że już ma ~ 40 cm . Proszę, podpowiedz mi, czy w pierwszej fazie rośnięcia prowadziłaś jakoś pędy? Bo mój strasznie chce po ziemi pełzać, podstawiłam mu patyczki, i skorzystał No ale skąd będzie wiedział, że po słupie ma iść na okrągło? Coś mi się zdaje, że mnie wyśmiejesz za techniczne podejście do ogrodnictwa. A u Ciebie już sama nie wiem, co chwalić - czy przeuroczą ogrodniczkę, czy majstersztyk nasadzeń, czy perfekcyjność w utrzymaniu tego ogromnego "pola do popisu"... Samych fotek już nie chwalę, bo do tej pory zawsze to robiłam, więc na pewno wbiłam Ci do głowy, że są super! W całokształcie jest tak pięknie u Ciebie, że... ach, słów mi brak!
Z tym obrazkiem pod powiekami idę spać, rozmarzona...
Pa!
Zbyszek na której stronie masz cięcie jałowca z ekipą chciałam stronkę podać Łukaszowi, a magnolia faktycznie nie lubi, ale ja wycięłam od dołu kilka gałązek dla lepszego wietrzenia
Danuś i ja przyłączam się do zachwytów bo ten ogród jest przepiękny! Bardzo jestem ciekawa co tam jeszcze planujesz dosadzić...
Berberyski w tych trawkach wyglądają cudnie