Czytałam Basiu... Na pocieszenie powiem, że w przyszłym roku możesz na nią liczyć Moja przycięta do samej ziemi z powodu montażu nowych podpór odrodziła się ślicznie, jakby ze zdwojona mocą
Witajcie kochani
Z przyjemnością zerkam do Waszych ogródków, ale do swojego wątku jakoś trudno mi się zebrać. Dziś rozprawiłam się z Tojeścią, wygląda tak niewinnie, ale już wiem, że jest zaborcza, no to proszę bardzo- u mnie może sobie być, bo jeszcze sporo gołej ziemi do zarośnięcia jest.
Posadziłam ją prawie pod wszystkimi drzewami Teraz tylko sobie poczekam, aż się rozrośnie.
Zuziu, odpocznę, to pewnie inaczej spojrzę na ich dokazywanie. Wbrew zakazom jeden drugiego zmoczył do suchej nitki, a tu nic nie ma na przebranie Musiałam kombinować aby się nie przeziębili... Zawsze ta troska, żeby sobie krzywdy nie zrobili , a tu energia rozpiera, drzewa coraz wyższe do zdobycia , ...
Kochani, na wstępię chcę nas usprawiedliwić, ponieważ nie mamy netu bo za późno wracamy do hotelu, tempo takie że po 5 ogrodów dziennie,m wczoraj wróciliśmy w sumie na 2 w nocy,m czyli Wasza 3 w nocy. I jak tu wklejać i wgrywać zdjęcia? Więc opóźnienie mam na całego.
Ale cosik dziś wkleję, a jest naprawdę wiele inspiracji i nowości.
Sketch & REality - tutaj podobało mi się użycie zwykłych rur kwadratowych rur - mogą być ze złomu jako wypływu wody
Też jestem zaskoczona taką ilością tego szkodnika. U mnie zeżarły lub uszkodziły wszystkie kwiaty Goldi Lock a potem przeniosły się na białą NN. Po kilka zdejmowalam z jednego kwiatka!
Aniu, wytnij wszystkie te zwiędłe gałęzie, tnij bez żalu, bo jak się wyleczy to sobie odbuduje a jak nie to i tak do wyrzutki.
Podlej potem Previcurem Energy i powtórz za jakieś dwa tygodnie.
Z klonami jeszcze nie próbowałam ale perukowce jakoś udawało mi się wyciągać z werticiliozy.