Dżungla to jedno, ale jak zbieram ogórki to drugie. Wygląda to jak zabawa z młodości... kto dalej odstawi butelkę piwa... w rękach można mieć tylko butelki...... oczywiście zabawa parami, lekka , zwinna i długa partnerka była zawsze mile widziana
Ja zamiast piwa mam ogórki w garści
Udało sie wiadro urwać..... i zniszczyć plon na 100 wiader
Ale sie rozpasały dranie... niereformowalne... werbenek cześć miałam w szklarni musiałam wynieść bo nawet je zaatakowały... przejścia juz nie ma.. jestem załamana ... 2 metry szerokiego buszu.. nie do przejscia i zdobycia
Za to werbenka mi już kwitnie.. posiana z nasionek do Danusi... hurra
I teraz niespodzianka. Znalazłam w świętojańską noc a właściwie we wczesny ranek kwiat paproci. Mam zdjęcia wiec sie nie śmiejcie i zdjecia są prawdziwe. Normalny lisc paproci wygląda tak:
Gabrysia - ta hosta to 'Francee', kiedyś dawno temu kupiłam jedne kłącze i tak ją systematycznie dzieliła, że nawet nie wiem ile ich teraz mam Rośnie w gruncie i w donicach. Jest średniej wielkości jeśli chodzi o hosty, ma jekieś 50 cm wysokości. Bardzo ją lubię