Połączenie selerów, papryki, ogórka i kwiatów - tez może być.
Wyraźnie wkracza na salony ten trend bo ostatnio w Warszawie na wystawie kwiaciarni rzuciły mi się w oczy kalarepki - żadnych kwiatów tylko warzywo. Ale bardzo fajnie to wyglądało.
Iza - OMG - ale niebiańsko..... no przecież padłam na twarz - i wiem na pewno!!! konieczne w moim ogrdzie są piwonie... są koniecznie konieczne, choć one trudne są, kwitnąć nie chcą...ale trzeba spróbować...
Filip!
Ponieważ masz "ogród z platanem" specjalnie dla Ciebie wrzucam Ci zdjęcia z naszego ostatniego weekendowego wypadu. To piękny. okazały, stary platan z pałacowego parku w Kurozwękach.
Życzę Ci,abyś doczekał, kiedy Twój będzie tak wyglądał
Kolejne rośliny których wcześniej było znacznie mniej to obuwiki i wytryszki.
Wyraźnie wzrosło zainteresowanie tymi roślinami w stosunku do ubiegłych lat.
Nie na darmo to nowa miłość Tomka.
W pawilonie można je było obejrzeć na kilku stoiskach - od olbrzymów do mikrusów.
Dorobiłam się w końcu Pilgrima , już raz miałam.. ale potem okazało się, że to nie on a po zimie i tak wypadł i wypuścił dziczki, tym razem chyba dobrze trafiłam
No coś rozwkitło.. niepozorna, skromna zielona róża, czyli Virdiflora
Bardzo dobrze spisują się u mnie nowsze angielki, szczególnie Wildeve, Brother Cadfael, The Wedgewood Rose. Myślę, że spokojnie mogłabym polecić także Chippendale, Colette, Pastellę, History, Piano, Rotkapchen i Sebastiana Kneipp'a.
Dziękuję Anitko, ale piękna .
Moja jeszcze nawet pąków nie ma .
No właśnie , u mnie rozpoczynają kwitnienie rugosy, które i tak z powodu deszczu i chłodu są opóźnione, ale nawet jak rozkwitną to kwiaty będą miały jak szmatki, bez wdzięku , szybko się zniszczą i opadną. Na odrosty trzeba bardzo uważać, bo potrafią zagłuszyć w szybkim tempie część szlachetną, chociaż ja też mam czasami kłopot z ich odróżnieniem.
Zachwyciły mnie w tym roku lilie martagony - takiego wyboru kolorów chyba wcześniej nie widziałam.
Już w ubiegłym roku widać je było w angielskich ogrodach w dużych ilosciach ale w tym roku był naprawdę kolorowy zawrót głowy.
Dzisiaj wreszczie nie padało i skosiłem trawnik, A co podspodem niespodzianka .. tak to wygląda po skoszeniu... jutro mam zamiar kupic ten Tapsin i popryskac ,
zblizenie :
i ostatnie
Kasiu, ja również się cieszę, nie mogę się doczekać soboty .
Ja mam kilka odmian bodziszków, ale ten biały wyjątkowo mi się podoba, fotogeniczny jest i nie rozchodzi mi się aż tak bardzo na boki. Trochę się zniszczył po przenosinach i musi odbudować swoją karpę, ale szybko mu to idzie .
Ociu, dzięki , właśnie testuję cały czas nowy obiektyw, te zbilżenia to jego zasługa .
Ja też
Ha, no chociaż raz mam coś co mają inni i nie leci mi ślinka . Kwitnącej Bonici zazdraszczam .
Ja też , ale mniej cierpliwie...
Róże świetne, wszystkie powinny się dobrze spisać. Jeżeli to ma być żywopłot to odległość jest ok, róże powinny po kilku latach na siebie nachodzić. Radziłabym pozostawić czysty, różany pas, te pęcherznice na początku i na końcu nie pasują, bo zbyt długi będzie żywopłot, aby objąć wzrokiem zarówno początek i koniec ściany, będzie się to gryzło z całością. Jeżeli chodzi o byliny, to lepiej będą wyglądać w niższym szeregu przed żywopłotem i tu można poszaleć, na przykład pomieszać szałwię z przywrotnikami, lawendą, bodziszkami. Bylinki te zrobią 'nóżki' różom, które potem dołem będą mało atrakcyjne pewnie.