Mam zaczątki choroby grzybowej liści, są one wynikiem zbyt ciężkiej i zbitej gleby. Muszę szybko działać, teraz jednak pozostaje mi tylko spulchnianie gleby, podsypywanie kompostem, zrywanie i palenie chorych liści, no i Dithane.
Ewo zaglądaj jak najczęściej.
Ja też jestem blondynką więc ta moja kwitnąca glicynia wymyka się wszelkim regułom. Jest odrostem korzeniowym ze szczepionego egzemplarza więc teoretycznie powinna zakwitnąć po wielu latach i kwitnąć słabo. Bogata w taką wiedzę uformowałam (teraz wiem że nie fortunie) wysoki pień - splotłam trzy pędy żeby wyglądała na starszą niż w rzeczywistości. Wysoki bo dołem miał wspinać się powojnik i kwitnąć a u góry gąszcz liści glicynii. W drugim roku pokazały się pojedyńcze kwiaty a po trzech latach kwitła już normalnie. Są dwie szkoły przycinania - jedna że tniemy do końca lipca przyrosty na sześć oczek ( 6 liści) i powtarzamy pod koniec zimy zastawiając do 4 oczek. Druga szkoła mówi że docelowo tniemy już w lipcu . Z powodu braku czasu stosuję drugi sposób. A żeby było zabawniej w ubiegłym wycinałam tylko połamane pędy - burza oderwała ją od ściany a silny człowiek przymocował jak potrafił do ściany. Nie przeszkodziła jej to zakwitnąć obficiej niż zwykle
Mam jeszcze dwie inne glicynie bardzo kapryśne ponieważ kwitną jedynie po łagodnej zimie. W tym roku mają po kilka kwiatów.
Trerakota ,bo mój taras jest podwyzszony tak że kostka nie mogła być a mnie tak korciło ha ha ale córcia przegłosowała.
Rozwalam jak leci taras juz poszedł i dziś wzięłam się za prrzed ogródek bo musiałam wykopać wszystko co rosło przy tarasie. a właściwie prawie wszystko usunełam zastała sosenka ya z przodu i to chyba jałowiec zakulkowany jak to zrobić żeby się nie narobić. Mam zamiar wsadzić na nowo te same tulę na kij€ kulki 4 szt one mają ok 80 cm wys ipodsadzić równo w rządku kulkami bukszpanu 50 6- cm tak żeby tego boku tarasu nie było widać . I co bliżej .Słońce cały dzień Poradzcie choć wiem że nie macie czasu alllle moooże ??????