A trawki- super.
Już wiem na pewno , że muszę dokupić Morning Light.
Zebrinus rośnie jak oszalały, Variegatus mam nadzieję, że się rozrośnie i też bede miała ładnie.
Syla, no i mamy problem wyjaśniony. Na 100 procent korzenie były trochę za słabe żeby wyżywić te dorodne okazy, potem deszcze dodatkowo podtopiły jeśli nawet na krótko to i tak dało to takie objawy.
Ciekawe jak tam głęboko jest z korzeniami.
Trzeba by było tuje codziennie na dole polewac wodą, mocz jest bardzo silny i "pali" zwłaszcza iglaki, bo one tego nie lubią. Wbij patyki lub kołki dużo dalej od tui, psy będą podlewać kołki.
Macie rację, oczywiście jakieś szybkie i pochopne działania z nasadzeniami nie mają sensu, jedyny sens jest w sprzątaniu. A zima jest na planowanie prac i rozłożenie wszystkiego w czasie.
Zbyszku, a ja znowu dziś poczytałam sobie i pooglądałamTwoje archiwa z 16 kwietnia, niezapomniane chwile, których nam nikt nie odbierze To było pierwsze spotkanie Ogrodowiska, które zapoczątkowało całą lawinę wspaniałych spokań w mniejszym i większym gronie.
A za chwilę przyjeżdża do mnie GabiK z M. Pozdrówki