Właśnie byłam w składzie kamienia ogrodowego i zobaczyłam , że oni tam oferują fajne elementy na zieloną ścianę .., niestety są jeszcze bezcenne .. Czekam na maila z cenką .. Ale producent jest polski , więc cena może być przyzwoita .. Są białe , zielone i brązowe
Witaj Justa 35, witaj Anitko, witaj Karola - dzieki za wizytę u mnie.
Mój weekend majowy minął pod znakiem deszczu oraz wizyty syna z zona i wnusi, taaaaakie były plany ogrodowe i....... kicha, syn naprawił (zamontował nową ) lampę ogrodową bo stara po zimie wysiadła, porobił inne istotne rzeczy w domu i ....znów wyjwchał słuzbowo, do tego pogoda nam nie sprzyjała i dopiero w sobotę panowie fachowcy kończyli ogrodzenie, więc na prace przy tworzeniu nowej rabaty została nam tylko niedziela - a tu niespodziewani goście...mili bardzo, kochani, tylko robota czekała... ale za to goscie przyjechali i przywieźli w prezencie 2 bluszcze (zimozielone) i 3 powojniki tanguckie z przeznaczeniem na to nowe ogrodzenie, żeby sie troche zasłonic od sasiadów.
Jako przesłona miał byc zywopłot z ligustra ale on wolno rosnie i cos mu u mnie nie słuzy.... późno startuje, dopiero ma zaczątki listków więc nawet dolistnie go nie moge potraktowac florowitem bo liści jeszcze nie ma.....
Ale robota z rabata rozpoczęta - tak to wygladało w niedziele w południe :
Co tam holenderskie tulipany i graby, phi Tam pracują nad tym sztaby ogrodników. A ja bardziej podziwiam Twoje widoczki ogrodowe, bo równie piękne, na dodatek stworzone jedną parą kobiecych rączek Bossssko u Ciebie Buziam!
Po powrocie z majówki zastałam wyrośniętą trawę oraz już kiełkującą nową trawę na posianym pasie. Widać niestety, że nierówno rozrzuciłam nawóz, może następny użyć taki dolistny, w płynie, żeby wyrównać? Bez zakupu siewnika się nie obędzie. Trawa już skoszona, ale ponieważ była wysoka nie kosiłam na krótko, więc powtórka jutro/ w czwartek.
Martwi mnie jeszcze chwast, taki podobny do trawy, ale jednak się odróżniający. Wrzucę potem zdjęcia.
Nawet nie wiesz jak ja zachorowałam na buka w ogrodzie Nie znalazłam nigdzie Rohani, jedynie purple fontain i purpurea pendula.. Coś czuję, że jak nie znajdę Rohani to skończy się na płaczku
Odpowiadam wspólnie
Kamień leżał sobie przy drodze bardzo blisko mojego domku, mam dużo u siebie kamieni, ale zapragnęłam ciut większy Żon włożył na taczkę, którą przy okazji prawie rozwalił, ale jakoś dociągnął go na miejsce. Koszt więc zero, no może trochę Żon narzekał bo taczka nie chciała sama jechać, ostatecznie taczka też to wytrzymała, choć wygląd swój nieco zmieniła
Kamień został przewiercony na miejscu młoto wiertarką, poszło szybko- ogólny koszt począwszy od wiertła, po kratownice, a skończywszy na pompie i innych pierdółkach to ok. 350 zł, byłby niższy, ale zabrakło kabla i trzeba było jeszcze przedłużacz za ponad 100 kupić.
Zdjęcie poglądowe: