Do Twojej egzotyki było mi daleko. Podziwiam Cię za odwagę.
Cieszę się z kolejnego wyjazdu, bo stęskniłam się bardzo za takim normalnym latem z temperaturą nie wyższą niż 25 stopni.
Póki co napawam oczy ognistymi kolorami, bo kiedy wrócę, to pewnie zastanę już liściasty dywan.
Trawa jak trawa ma chumory,ale trzmielina oskrzydlona nie zawiodła.
Fantastyczny kolor jak równo wybarwiona musi mieć u ciebie słoneczne i zaciszne miejsce. Robi ładny efekt na tle zielonego koloru
Też czekam aż się moje wybarwia. Chociaż derenie białe sibrinus też pokazały ładne wybarwienie.
Żałuję, że mam za mały ogród na zasadzenie w nim ambrowca. Forma szczepiona nie bardzo pasuje do mojego ogrodu. Dobrze, że udało mu się znaleźć miejsce na zapłociu. Widzę go z okien.
Październik też się zaczął deszczowo. W dodatku zrobiło się bardzo wietrznie. Liście lecą na potęgę.
Aronia tak cudownie się przebarwia. Szkoda, że liście tak szybko jej opadają.
Jagody kamczackie już prawie łyse.
Czekam na przebarwienia klona ściętolistnego i na słońce. Bez niego jesień traci połowę swego uroku.
Bluszczowe ścinki zaanektowały mi wszystkie cztery worki bio. Musze czekać do środy na nowe, aby ruszyć ze ścinaniem róż. Może coś się uda poprzycinać do niedzieli.
W planach była właśnie wycieczka stateczkiem. Zobaczę jak się sytuacja rozwinie na miejscu.
A conto przyszłej adopcji mam dla Ciebie w prezencie zdjęcia porównawcze
zapłocie rok 2017
zapłocie rok 2022
Jest nadzieja, że szybko zasłonisz się od "słonecznego" sąsiada.