Po powrocie z majówki zastałam wyrośniętą trawę oraz już kiełkującą nową trawę na posianym pasie. Widać niestety, że nierówno rozrzuciłam nawóz, może następny użyć taki dolistny, w płynie, żeby wyrównać? Bez zakupu siewnika się nie obędzie. Trawa już skoszona, ale ponieważ była wysoka nie kosiłam na krótko, więc powtórka jutro/ w czwartek.
Martwi mnie jeszcze chwast, taki podobny do trawy, ale jednak się odróżniający. Wrzucę potem zdjęcia.
Nawet nie wiesz jak ja zachorowałam na buka w ogrodzie Nie znalazłam nigdzie Rohani, jedynie purple fontain i purpurea pendula.. Coś czuję, że jak nie znajdę Rohani to skończy się na płaczku
Odpowiadam wspólnie
Kamień leżał sobie przy drodze bardzo blisko mojego domku, mam dużo u siebie kamieni, ale zapragnęłam ciut większy Żon włożył na taczkę, którą przy okazji prawie rozwalił, ale jakoś dociągnął go na miejsce. Koszt więc zero, no może trochę Żon narzekał bo taczka nie chciała sama jechać, ostatecznie taczka też to wytrzymała, choć wygląd swój nieco zmieniła
Kamień został przewiercony na miejscu młoto wiertarką, poszło szybko- ogólny koszt począwszy od wiertła, po kratownice, a skończywszy na pompie i innych pierdółkach to ok. 350 zł, byłby niższy, ale zabrakło kabla i trzeba było jeszcze przedłużacz za ponad 100 kupić.
Zdjęcie poglądowe: