Moja kompozycja. Nie powala tak jak Wasze, ale nawet mi się podoba. Begonie sadzone wczoraj. Jak kolorowy bluszcz podrośnie będzie lepiej. Kordylina po zimie kiepsko się zbiera.
Osłonki to wygrzebane z piwnicy stare garnki do kiszenia ogórków
Danusiu-
tak słoneczko dodało mi sił. Byłam na spacerze pierwszy raz w tym roku
A w warzywniaku cebulka wschodzi i rzodkiewka.
Ciekawa jestem kiedy zimni ogrodnicy zjadą, bo pomidorki na wysadzenie czekają
A to kwiatki które dzieci mi nazbierały na spacerze i resztki z moich hiacyntów
Aniu- tnij śmiało perukowca. Mój już wypuszcza powoli listki po cięciu. Jestem ciekaw jak mi zaszaleje w tym roku i jak będzie trzeba go jeszcze korygować.
Wiosna pędzi, wszystko zmienia się z godziny na godzinę. Weekend minął a i tak nie udało się zrobić wszystkich zaplanowanych prac...Nie wiem kiedy wszystko ogarnę do końca. A na jesień sporo rewolucji się szykuje.
Zostawiam zdjęcia-mam nadzieję, że nie zanudzę
Pierwszy majowy weekend dał zapomnieć o zimnej majówce. Ciepło i przyjemnie i coraz więcej barw w ogrodzie. Kwitną magnolie i tulipany, lada moment ruszą rododendrony i azalie. Ale oglądając zdjęcia sprzed roku - opóźnienie w przyrodzie dwutygodniowe:
magnolia lennei
i pod magnolią:
i magnolia susan: