Moje chłopaki były dzisiaj w raju . A ja słysząc ich słowa :"to jest pyszne" wiedziałam, że pancakes (pankejki) to był świetny pomysł. Przepis zamieściłam w wątku kulinarnym. Polecam serdecznie .
Aniu na miejscu kupiłam w lokalnym ogrodniczym, ale takie mniejsze i lekko żółte, muszę je obserwować, bo jakieś podejrzane są. Zrobiłam im profilaktycznie oprysk na grzyba. Nie miałam wyboru , bo nigdzie nie było. Byliśmy w Kielcach i przy okazji zajechaliśmy do dwóch ogrodniczych i też lipa.
Jakieś pączki widać na tych serbach, więc mam nadzieję, że będą ok. To te dwa po bokach, ten w środku wsadzany był jesienią.
Hanusiu co to za maleństwa białe w kępie rosną? ładne chciałabym takie u siebie.
I rododendron wkrótce zakwitnie, oby przymrozków nie było.
Dziękuję za pozdrowienia z sasankami (pamiętam o puszku - nasionkach do zebrania )
Sama dziś też spędziłam dzień w ogrodzie, Jola ekologicznie wycinała mniszka z trawnika, a mnie kazała siedzieć wygodnie i palcem wskazywać te, które przeoczyła. Też było słonecznie tak jak u Ciebie, więc dzień był udany.
I Tobie życzę przyjemnego czasu w ogrodzie i nie tylko...