To jeśli sama selseria to za mało (ja nie podzielam tego poglądu) to może selseria i szałwia, i jakieś kulki bukszpanowe gdzieniegdzie?
Tu bez kulek https://www.pinterest.com/pin/284430532689477543/
A, jak coś zimozielonego dodasz, będzie OK.
Miscanty to chyba dopiero się dobierze po sporządzeniu listy kwiatów?
No bo niektóre kolorystycznie mogą nie teges.
Tess, to jest inspiracja. Za nimi w plecach jest rząd szmaragdów.
I zastanawiałąm się, czy na przodzie nie dać kulek bukszpanowych z trawkami, a kwiaty w środek. Bo zanim byliny wystartują, to trochę potrwa.
Wiosną można dołożyć tulipanów.
Na razie zapisałam sobie naście zdjęć na kompie. Musze wymierzyć moją rabatkę i zrobić spis, co mam, a co dołożyć (czytaj: dokupić)
przydałyby się też w tle jakieś miskanty dla zwiewności rabaty, tylko które?
Dzięki Tess za dobre słowo
Magnolię mam zamiar troszkę ukształtować ale jak złapię nożyce czy sekator w ręce to czasami nie jestem w stanie się pohamować
Olu, jestem osobą, która do maja 2012 roku (wowczas odkryłam Ogrodowisko) nie cięła niczego. Z eMem toczyłam walkę o każdą gałązkę.
Tym sposobem wychodowałam sobie gąszcz wielgachnych tuj, a w środku tych tuj wielgachną pokraczną magnolię (zdjecie usunę, jak obejrzysz).
Piękna, prawda?
Skończyło się wycięciem magnolii, bo nic się z niej już nie dało zrobić.
Po co ten przydługi wstęp?
A no po to, byś nie popełniła mojego błędu. Uformuj ją póki młoda. Magnolia co do zasady nie wymaga cięcia. Ale jeśli jest taka potrzeba, wytnij, co uważasz za zbędne. Magnolia ma być ładna przez cały rok, a jej ładność poza kwitnieniem to pokrój. Jako niezadbany krzak nie doda uroku.
Najlepiej na przełomie zimy i wiosny. Polecają też smarowanie po cięciu ran, ale któraś Ewa (G albo M, muszę sprawdzić) odradzała, twierdząc, że wg nowej szkoły pod warstwą takiej maści tworzą się zgorzele czy tak jakoś.