i z tego powodu jest mi bardzo smutno. nie wiedziałem że będziesz w Zgierzu to kilka km. do mnie, w domu była moja lepsza połowa, ja bym dojechał potem szkoda ale mam nadzieję że nadrobimy, podałem swój tel Przemkowi może wcześniej wpadnie to się poznamy, jego strony nie mam podglądu tylko te kilka od Ciebie. Ciasto też upiekę, ha
Danusiu myślałam też żeby na wiosnę posadzić tam żurawki o podobnym kolorycie, początek już mam citronelkę od Kasi WB, a dalej to już z górki, mam swoje typy, ale to już na wiosnę ))
Szafirki wyjdą spod tojeści, nie ma problemu. Tojeść posadzonkuj na wiosnę, poucinaj najdłuższe pędy, a właściwie każdy pęd i wsadź prosto do ziemi. W jeden sezon uzyskasz jednolity dywan.
Wykopiesz szafirki za kilka lat a w zniszczone miejsca od razu posadzonkujesz nową tojeść i zarośnie
Pięknie, a tutaj dla odmiany za trzema kulkami w prawo daj śliwę wiśniową na kiju, pienne drzewko purpurowe. Albo cis zielony kula na pniu.
Taka robota mi pasuje Jeszcze pasuje tutaj wielki krzew hortensji Limelight albo Silver Dollar.
A odnośnie tego co napisałas Sylwia.... ja tyż nie miałam z kim o tym pogadać. Mój Paweł patrzył na mnie jak na kosmitkę a Teściowa (chociaż sama pielęgnuje swój ogród) patrzyła na mnie z lekkim przerażeniem Teraz jest troszkę lepiej. Mój Paweł nawet sam sobie wybiera rośliny (a potem ja mam klopot gdzie je wsadzić, bo kupuje to co mu się podoba a nie to co w koncepcji ) Teście chyba sie przyzwyczaili do mojej pasji