Danusiu, wiem, że to Twoja sprawka...bardzo mi się takie rozwiązanie podoba...wygląda miodzio...
nic się nie stało...bardzo podoba mi się ten pomysł...pokazywałam już swojemu M jak to wygląda u Ciebie...kiwał ze zrozumieniem głową...a ten drewniany domek mi się bardzo podoba u ciebie...a szczególnie jak fajnie jest włączony w rabatę...ja jestem w chwili obecnej bardzo zdesperowana...brak mi pomysłu na plac zabaw u siebie...jego usytuowanie...gotowa nawet jestem domek przenieść, żeby było dobrze....
Madziu, a ile ta rabata ma w najszerszym miejscu?
i bardzo mi przykro z powodu strat...najbardziej chyba boli to że człowiek tyra jak osioł , poprawia, dopieszcza a tu takie coś wszystko niszczy
Dzisiaj na trawniku znalazłam skorupkę po jajku chyba gołąbka, już jakiś szkodnik działa
przebiśniegi dzisiejsze no i malo widoczny klucz żurawi szykują się ogrodowe porządki, trzeba będzie zacząć od trawnika, no i rabaty, tylko, żeby szybciej ta ziemia schła
Za rózami rosnie stara wisienka i brzoskwinia, a między nimi krzew aronii, która trzymam wyłącznie dla jej ozdobnych walorów. Kolory aronii jesienią są niebywałe!
Obok aronii posadziłam też dwa krzewy jagody kamczackiej. Taki jadalny clematis
W samym rogu jest rabatka z żółtymi irysami, obrzeżona sadzonkami gajowca i miecznicy. Zdjęcia nie mam, bo irysy przesadzałam na jesieni i w tym miejscu jeszcze nie kwitły. Bardzo jestem ciekawa jak to bedzie razem wyglądało.
I jeszce jedno zdjęcie z widokiem na Christę.
A te brazowe słupy przed przetacznikami, to moja konstrukcja dla winogronek.
To jest marzec 2012, więc wszystko jeszcze takie łyse, a tam gdzie później rosną róże, tu jeszcze są stare krzewy porzeczek. Karczowałam je pare dni.