Jakie to piękne Aniu...
Zawsze cię podziwiam za ustawienie wielu drobiazgów w lekkości i braku przytłoczenia.
Artystka z ciebie, a taka Babcia to skarb
Pozdrawiam cieplutko
Dziękuję Haniu, że podzieliłaś się wrażeniami z podróży. Brawo za organizację!
A pogoda... no płata figle. Ale jak fajnie takie sytuacje wspominać, siedząc potem w bezpiecznym fotelu
U mnie Knossos było spalone słońcem, też wyzwanie.
Uwielbiam stare drzwi, gdziekolwiek jestem focę z przyjemnością.
Ogród dał radę, przy takiej pracowitej właścicielce może i dłużej zostać bez opieki.
Zwierzaki masz słodkie, piesio pewnie tęsknił. A kot przy laptopie zawsze mnie ubawi do łez
Ja też Haniu uwielbiam jesień nie tylko słoneczną, ale też ponurą, melancholijną. Odpoczywam bez łapczywego myślenia, co jeszcze
Madzia ja Cię błagam ty wychodź częściej o poranku z aparatem Niech się nie kurzy
Zacytowałam najpiękniejsze cztery, ale jest ich o wiele więcej...
Cudnie się twój ogród fotografuje, stok południowy i takie widoki...
Jak dobrze, że Wilczyca już w formie. Zdrówka dla Was Dziewczyny
Niesamowita praca Madzia, podziwiam Twój zapał i siłę! Buziaki
Uwielbiam melancholijne oblicze jesieni.
Twoje pejzaże Monia są niesamowite. Ukojenie dla zmysłów.
Spacer wśród wijących się rabat jest dla mnie niezapomnianym wspomnieniem.
Tak się cieszę, że mogłam kiedyś na żywo zobaczyć, jak piękne miejsce stworzyliście.
Buziaki dla Was
Niesamowite miejsce wybraliście Kasiu... Ukojenie dla zabieganego Krakusa
Podziwiam logistykę i organizację budowy!
Jest cel, są marzenia... Dużo siły Kochana, kto jak nie ty
Piękny krajobraz zapożyczony, oby jak najdłużej taki dziewiczy pozostał...
Jesień maluje u Was szczególnie barwną paletą.
Dobrze, że dla tych przebarwień kupowałaś wiele roślin, to procentuje
Buziaki dla WAS
Ula masz niesamowicie bujne rośliny, świetne ujęcia zrobiła Anitka. Bukszpany w takiej kondycji, no szacun dziewczyno Ładnie zestawiona obfitość wszelaka. Zebrinusy pięknie kwitną, rdesty, hortensje. Cudna turzyca przy kulkach, bardzo ją lubię. Masa pracy Ula i to widać! Buziaki
Ile róż ci Aguś kwitnie! Niesamowite są. Jak dobrze, że Madzia zrobiła tyle fotek.
Kwiatuszek z autkami najpiękniejszy Ciotka się stęskniła i w tygodniu może wreszcie wpadnie
Poranki bywają magiczne, już dawno porzuciłam bycie "nocnym markiem", szkoda życia
Pierwszy przymrozek był u nas we czwartek, szczęśliwie rdesty i zawilce przetrwały.
Dziękuję Aga, ale jak to często pisze nasza Magleska, to tylko magia fotki. W realu jeszcze duży nieogar
Masz molinie? Ja uwielbiam ich delikatne a zarazem mocne kłosy, piękna trawa.
Dziękuję Dorii za ochy i achy Jesień jest pełna uroku przy każdej pogodzie i o każdej godzinie.
Tak Martuś, ogród dojrzały i szczęśliwy jak jego właścicielka
W młodych ogrodach jest delikatność dziecka. Przy wyrośniętych, często łobuzersko posadzonych roślinach bywa ciężko. Wieczny kompromis.
Klon niski a rozległy to palmowy "dissectum". Zielony latem, jesienią ładnie się przebarwia i to jako jeden z pierwszych.
Piszą o nim, że po latach to karłowy, pierzasto ulistniony krzew.
Szczęśliwie miejscówka sprzed chyba 15 lat jest dobra. Górka wynosi go na wyżyny
Szkoda tej nazwy małego rozchodnika, ale najważniejsze, że obie go mamy i możemy rozmnażać.
A na prawdę warto. U mnie rośnie w pełnym słońcu, przy chodniku. Taki mały terminatorek.
Do nazwy wątku mam sentyment... A chaosik u mnie nadal. Zapraszam Ula sama zobaczysz.
Relaksuje mnie ostatnio pstrykanie fotek, stąd wiele ładnych ujęć.
Nasze ogrody demaskują wiele cech właściciela, zwłaszcza ogrody robione własnoręcznie.
To prawda bywam poukładana, ale wielu rzeczy nie kończę.
Uwielbiam plewić, grabić liście, czyścić tuje. I kopać łopatą - szczęśliwie mój ortopeda i masażysta tego nie czytają
Ktoś jeszcze znajduje przyjemność w tych czynnościach?
Ula u ciebie Anitka zrobiła przepiękną sesję! Doceniajmy to co mamy.
Świetne ujęcia Madzi
Woda za mną chodziła w tym sezonie, miejsca nie umiem dobrać a u Ciebie wszystko proste na tak małym obszarze wszystko się mieści. Pozdrawiam