Danusiu, Bogumiło, Aniu, Gabrielo, Ewo, Aniu, Elu, Agnieszko, cieszy mnie Wasza wizyta.
Dla Was żółciutkie, wesolutkie 'pisklaczki'.
Takie były dwa tygodnie temu. Dzisiaj ranniki są jeszcze 'zziębnięte', ale mam nadzieję, że wiosnę powitają roześmiane.
Nie mniej zmarznięte są przebiśniegi.
Pomimo powrotu zimy miłki odważnie pojawiły się na rabatce.