Z Rozanne chyba trzeba czekać do wiosny, narazie jest w pełni kwitnienia i szaleje.
A ja lubię nawet pojedyncze liliowce gdy kwitną, może nie dobrałaś ładnej odmiany. Pojedynczo piękne są te wysokie pająkowate, takie nienachalne wśród innych roślin. Te niższe rzeczywiście lepiej prezentują się w masie.
Nie wiedziałam nawet kiedy zgromadziłam tyle liliowców.
Mam jeszcze takiego w kolorze lekko rdzawym, dostałam od sąsiadki, w zeszłym roku rozmnożyłam więc szału nie ma narazie.
To rozmnażanie mnie już denerwuje, powinnam już zakończyć ten etap. A tu ciągle coś zmieniam i przesadzam. Planuję jeszcze przesadzać piwonie do róż, ale nie wiem czy pogoda będzie w sierpniu sprzyjała i czy czasowo wyrobię.
Co do trzcinników, zaczynam się ich bać. Wysiew robią masowy, szczególnie na moim mokrym terenie i choć są piękne zaczynam poważnie myśleć o oddaniu ich.
Lidka, podstawowy wniosek z wycieczki jest taki, że tu w Polsce nie mamy czego się wstydzić. Nasze ogrody nie odbiegają jakością od osławionych angielskich, a nawet niekiedy je wyprzedzają.
Po powrocie dopiero dziś miałam czas na obchód. Jest tak se. Sporo roślin oberwało żarem mocno. Na szczęście trzy róże dają czadu, a i kilka innych zbiera się do kwitnienia.
Dopieszczona hortensja ma już za sobą swój najlepszy okres. Odwdzięczyła się mnóstwem kwiatów, już przekwita. Trochę zmaltretował ją upał, zwłaszcza liście. Tak teraz wygląda
Bardzo ucieszyła mnie twoja relacja z ogrodu Szymki bo bardzo go lubię. Basenik z liliami wodnymi jak widzę dzielnie znosi nasze zimy.
Zaciekawiła mnie duża donica przy szklarni. Co w niej rośnie?
Parę dni temu zrobiłem zdjęcie rabacie brzozowej. Nie wyszło za bardzo, bo na wprost świeciło wschodzące słońce. Nie było czasu na poprawki przed pracą. Zobaczcie jak tam gęsto. Nawet cisów nie widać.
Dziś jest już więcej kwiatów jeżówek, a kocimiętki i szałwie suche, do cięcia. Okazuje się, że jest co ciąć o tej porze roku. Zdążyłem przyciać tylko na froncie. W kolejce są żywopłoty - grabowy i cisowy.
Wydaje mi się, że mam za mało kwiatów o tej porze roku. Dużo bylin już przekwitło, a hortensje bukietowe jeszcze w pąkach albo nawet bez. A jak u Was? Są już kwiaty u hortensji bukietowych?
Te juki, denerwują mnie ale szkoda mi się ich pozbwać, bo one są bardzo duże jak kwitną. W tym roku są trochę słabsze po tej zimnie ale w zeszłym miały chyba 7 kwiatostanów, a mam tam dwie sztuki i te kwiaty były większe niż ja. Zdjęcie z zeszłego roku
W tym są dużo mniejsze i mniej kwitów mają.
W zeszłym roku miałam ra rudbekie ze stipami, nawet mi sie to podobało Chyba wrócę do tego rozwiązania, tylko może inne trawy poszukam ? Bo stipy nie przetrwały, tam ostatniej zimy. Zostały same rudbekie.
W sumie, masz rację, ten czyściec, tam ani trochę tam nie pasuje. Teraz tak patrzę. Wyrzucę go i jeszcze mam tam takie goździki w podobnym kolorze, też je eksmituję. Irysy zostawię ale tylko z jednej strony, tam gdzie czyściec wyrzucę. W sumie podoba mi się pomysł z trawami, tam rosną rudbekie, same się wysiewają, był moment, że z nimi walczyłam, bo za dużo. Pomysł taki, zostawię je, ale pod kontrolą, dodam trawy W zeszłym roku miałam tam stopy z tymi rudbekiami, nawet to mi pasowało. Ale stipy zmarzły tylko jedna została, taka nawet nie cała.