Mój syn uczył się ostatnio prozy z powieści "W pustyni i w puszczy"- wybrał piękny opis przyrody. Przytoczę Wam fragment:
"Ziemia tu była wilgotna i miękka, zarośnięta ciemnozieloną trawą, mchami i paprocią. Gdzieniegdzie leżały stałe, spróchniałe pnie, pokryte jakby kobiercem prześlicznymi storczykami o pstrych, podobnych do motyli kwiatach z również pstrym dzbankiem w środku korony. Gdzie dochodziło słońce, tam ziemia złociła się od innych dziwnych storczyków, drobnych i żółtych, w których dwa płatki kwiatu wznosząc się po bokach płatka trzeciego czyniły podobieństwo do głowy zwierzątka o dużych, ostro zakończonych uszach ..."