Wróciliśmy dopiero, wszystko szczęśliwie, bez mandatu
Zaraz będzie śliczna relacja, wgrywanie zdjęć trwa. Nie dało się od razu, bo Ania nie ma wejścia w kompie na moją kartę
gardenarium - ślicznie dziękuje za pomoc. Już jakiś zarys mam I dziś przystępuje do działania - wiele pracy w szczególności kopania mnie czeka
Ale wiem że kiedys będzie ładnie.
Dziś zajme się najgorszym, czyli wyznaczeniem lini
Mam tylko pytanie odnośnie agrowłókniny - czy powinnam ją zastosować?
A jesli tak to jak sie ją stosuje? czy kładzie na ziemie i przykrywa ziemia i korą?
Danusiu może u Ciebie będzie się szybciej rozrastać bo u mnie wypuszcza po 3-4 listki na sezon i zawsze po zimie częściowo brązowieje i trzeba wycinać aaa i straszny pijak z tego tataraku
Wszystko zależy jak kto jest dojrzały, a Witek był i nie spotkałam drugiego tak odpowiedzialnego. O głupocie nie ma tu mowy.
Marzył zawsze żeby się młodo ożenić i ożenił. Poznał mnie jak miał 17 lat i powiedział sobie (to będzie moja żona) potem spotkaliśmy się za 3 lata. A że mnie spotkał to jego i moje szczęście.
Co złego we wczesnym ożenku, Mając niecałe 40 lat mógł na piwo z synem chodzić.
W tym roku kończy 50 lat, a nie "stary dziadek" i syna by do przedszkola prowadzał dopiero, jak mój kolega. 60 tka na karku a syn w II klasie podstawówki.
No w sumie to też dobre - ale te historie są niesamowite
Wszystko zależy jak kto jest dojrzały, a Witek był i nie spotkałam drugiego tak odpowiedzialnego. O głupocie nie ma tu mowy.
Marzył zawsze żeby się młodo ożenić i ożenił. Poznał mnie jak miał 17 lat i powiedział sobie (to będzie moja żona) potem spotkaliśmy się za 3 lata. A że mnie spotkał to jego i moje szczęście.
Co złego we wczesnym ożenku, Mając niecałe 40 lat mógł na piwo z synem chodzić.
W tym roku kończy 50 lat, a nie "stary dziadek" i syna by do przedszkola prowadzał dopiero, jak mój kolega. 60 tka na karku a syn w II klasie podstawówki.