Aga, fajnie, że o tym piszesz Przynajmniej nie czuję się osamotniona w tym moim dziwactwie
U mnie obecnie kwitną dwa i to różnymi kwiatostanami ale podejrzewam co może być przyczyną.
Aniu, działałaś w ogrodzie w tą zimnicę?? Ja tamtem tydzień odpuściłam i przeniosłam się do warsztatu ale dzisiaj nareszcie ciepełko poczułam i cały dzień walczyłam z chwastami.
Naukami podzielę się w sobotę
Buziaki i do zobaczenia!
Witaj Aga ... z dolnego śląska , zresztą Miło mi Cię gościć. U mnie jeszcze nie ma co ogladać No tak jedynie duże drzewa, dla których faktycznie kupiliśmy tę działkę.
Moja droga do ogrodu jeszcze daleka. NIe ukrywam, że liczę na łódzkie dziewczyny U mnie to jakoś powoli idzie. Długo pracuję, potem dwa szkraby do ogarnięcia , tańce zajecia dodatkowe dziewczyn... a weekend nie jest z gumy.
Dobrze, że M jest bardziej "elastyczny".
Zapraszam i pozdrawiam Wagę
Hej Aga! Ściągnął mnie do Ciebie tytuł z brzozą Podobnie jak Polinka, zazdroszczę ludziom ogrodów z dojrzałym drzewostanem. Widzę u Ciebie duży ruch, na pewno będzie się działo i nie wątpię, że Łódzkie Dziewczyny świetnie się Tobą zajmą. Będę podglądać, to się czegoś nauczę. Serdecznie pozdrawiam z Dolnego Śląska- Aga (też Waga )
Polinka pisała, że ma ochotę na białe hortensje. Pytałam się, czy takie są i podobno Toszka takie zna i ma.
Może Hortensjada Bożenka coś też podpowie?
Chyba, że różowienie ci nie przeszkadza.
A wiesz, że nie Ty jedna nie lubisz kwitnących miskantów? Przez pierwsze 2 lata ścinałam je, tawuły też. Teraz odpuszczam, szkoda mi czasu
Ale gracilimusy nie kwitły mi never ever.