Bogusia, cudne zdjęcie, dziękuję. Ja się naszukałam u siebie i nie mam w moich zdjęciach żadnego zbliżenia, a tyle tego przecież mam. A czytałaś, że mam mieć białe w tym roku?
Wołam, wołam nieustająco, ale od dwóch dni mam śnieg po kolana i teraz znowu zaczęło posypywać, oj.
Pocieszyłam się wklejając dla was zdjęcia z ogrodu w Ninfie we Włoszech, na wątku o ogrodach świata. Mam w planie jeszcze kolejny włoski ogród w angielskim stylu - Landriana i typowo włoskie np. Villa Lante i taki mały reportaż z ogródków przy domach we Włoszech (zaglądałam przez płoty, he, he) i angielskie ogrody o których pisze Danusia, ale widziane moim "okiem" fotograficznym, tak że pewnie co jakiś czas Wam ponudzę. Pozdrawiam zaglądających i ślę obrazek z Ninfy na zachętę:
My mamy sady jabłoniowe, a oni cytrusowe. W sumie to mogę sobie kupić takiego grejpfruta, nie?
...w ubiegłym roku posiałam ogórecznik -2 szt- do jesieni kwitły ...i korzystałam z listków...to wdzięczna roślinka o pięknych niebieskich kwiatuszkach....a niepotrzebne można systematycznie plewić,mają delikatne korzonki...pozdrawiam
Ewa, jaśmin lekarski, bo ten mamy, jest delikatną rośliną. Zimą musi mieć co najmniej 10 stopni na plusie i dużo światła, więc faktycznie cieplarniany. Podlewamy miękką, odstaną, najlepiej przegotowaną letnią wodą, tak żeby zawsze było w sam raz wilgotno. Na pewno może spędzać lato na tarasie, ale dopiero wtedy jak temperatury będą odpowiednie, czyli nie będą spadać w nocy poniżej tych 10 stopni. Ponieważ jest pnączem, musi mieć podpory do wspinania się.
Haniu, u mnie śnieg do kolan od czwartku, jaka tam wiosna, toż wszystko zasypane.
Ale co tam, zapraszam Cię w podróż do ogrodu w Ninfie we Włoszech do wątku o ogrodach świata i pozdrawiam. Tu jest taka boczna furtka.