Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku...
15:36, 26 sty 2013
Po dłuższej nieobecności na forum najtrudniejsze są pierwsze zdania...
Ale czy muszę się usprawiedliwiać? Wrzucać na zimę ile wlezie, czy też tłumaczyć się zawile? Wyszłam dzisiaj do ogrodu otrząsnąć ilglaki ze śniegu, gdyby nie słońce, to bym się nie ruszyła.
Przysypało mnie nieźle...
Ale czy muszę się usprawiedliwiać? Wrzucać na zimę ile wlezie, czy też tłumaczyć się zawile? Wyszłam dzisiaj do ogrodu otrząsnąć ilglaki ze śniegu, gdyby nie słońce, to bym się nie ruszyła.
Przysypało mnie nieźle...