Irenko, my mamy nietypowego psa. Wcale nie boi sie wystrzałów. Wręcz domaga sie wyjscia na dwór. Zajadał z nami kiełbaski w ogrodzie. I oglądał piekne efekty swietlne na niebie. Może to dlatego, ze to pies wojskowego, a to do czegos zobowiązuje.
Mam nadzieję, że sylwestrowe szaleństwo nikomu nie zaszkodziło.
My spędzilismy Sylwestra w bardzo kameralnym otoczeniu, czyli tam gdzie zawsze uwielbiamy odpoczywać - w naszym kochanym ogrodzie. Były kiełbaski, szampan, fajerwerki i nas dwoje.
Widzę, że macie fajną górke
Skoro Iza jednak jeździ, mimo że robila wszytsko aby nie jeździć , to już załapała balcyla
No to teraz Iza zaliczy wszystkie świętokrzyskie stoki a jest tego troszkę. Pozdrawiam w Nowym już Roku!
Jeszcze się poprzełamujemy 12 i 13 stycznia
I już "bendem narciarkom" napewno
Ubaw mieliśmy z Izą po pachy..zresztą całą ekipa była wesoła i zakręcona.. ja pierwszego dnia zapomniałam zabrać z tego wszystkiego butów narciarskich i jeździłam z wypożyczalni.... kostki mam zmasakrowane i opuchnięte..... ale pilnowałam wszystkich i wszystkiego, a z tym mi zawsze pod górkę Najważniejsza była piersiówka z nerwosolkiem.... o smaku cytrynówki Foty nie ma, ale naprawdę nie było czasu ani na fotki, ani na obgadanie Was, ani na sprawy ogrodowe... nie było czasu na nic.... zleciało zdecydowanie za szybko... a teraz w domciu taka dziwna cisza, aż w uszach dzwoni....
Czekam z niecierpliwością na relację Izy, bo ona będzie umiała spotkanie lepiej ubrać w słowa
A to pierwszy wjazd wyrwirączką...... i sakramentalne powiedzenie z pierwszego dnia..."ja sobie muszę to poukładać w głowie..... " , "ja siem boję", "ja nie chcę..itd itp
Drugiego dnia był przymus..... i miał być tylko jeden raz....... no i było.............................................. 14 razy....bo Iza mówiła tak.... "jeszcze raz", "jeszcze raz", "jeszcze raz"...........
I tym sposobem Iza bendzie narciarkom ..... to był prawdziwy banan I duma Adamo, który stwierdził "Nigdy w to nie wierzyłem"............
A Iza jedzie i mówi stój .. ja parkuję..... i zaparkowała....
musze teraz leciec, ale daj link do tej rabaty bo przeciez nie znajde teraz. Może mi cos wpadnie do głowy to Ci jeszcze podeslę Ściskam
Agatko o ta rabatę chodzi
Nie wiem czy coś robiłaś w tej materii, ale moim zdaniem błędem było sadzenie klona jesionolistnego tak blisko domu. Czy zmieniałaś tutaj to główne drzewko?
Siedzę już od godziny na Twoim wątku i lecę pismem obrazkowym Stąd chaotyczne podpowiedzi
Kochani,
Wszystkim Wam bardzo dziękuję za życzenia świąteczno-noworoczne. Jest to dla każdego okres wyjątkowy, bo są to Święta rodzinne. I ja poczułam się tak szczególnie. Jeszcze nigdy nie miałam tak dużej rodziny. Jeszcze nigdy nie dostałam tylu życzeń. Bardzo Wam dziekuję za te wspaniałe chwile spędzone z Wami na ogrodowisku.
Widzę, że macie fajną górke
Skoro Iza jednak jeździ, mimo że robila wszytsko aby nie jeździć , to już załapała balcyla
Ta górka (z drugiego dnia) jest 28km ode mnie... i to jej największa zaleta..i było pusto, zero luda...ale jak to powiedziała Iza..... lepszy bar był na pierwszej górce Ale tu dawali winko grzane. wiec ja stawiam na drugą górkę
A teraz rzeszowskie bukszpany By było ogrodowo
Witaj Bogdziu.. już jestem z powrotem na Forum.. fajnie było, ale do forum też się stęskniło
Biegałyśmy z Izą co chwila do komputera, aby sprawdzić co u nas słychać...
Byłyśmy się uścisnąć pod jemiołą to dobrze chyba wróży na przyszłość
Rozpoczynamy nowy kalendarz...czyste karteczki......co nam przyniosą za treść?
Mam nadzieję,że będą zapisane tylko wesołym,zielonym atramentem!
Powodzenia!
Haniu podsumowanie 2012 roku by się przydalo w Twoim wykonaniu
Danuś, Zbysiu, Agatko, Kondzio, Hanus, Basiu, Joanko, Danusiu z Sosnowa, Martek, Aniu An Tre, Rysiu, Zeta, jagoda, Kas1ia, Elu, Majeczko, Goiniaczku,Aga_ka, Zuzia, Miłka, Bociu, Mdżenko, Ewelinko, Betysiu, Weroniko, kasik, Aldonka, Wiunia, Kindzia (nowy awatarek..niepoznałam), Basia kraj, Beta, Aniu MOnte, Anulka, Anitko, Elizo, łukasz, Ewa, Ania DS, Haniu, Urszuko, Krysiu, Noemi, Agnieszko i kochana Bogdziu i wszyscy których nie wymieniłam.... dziękuję za pamięć, za zaglądanie, za machanie, za życzenia i za wszystko.... Wam też życzę jeszcze raz szczęśliwego i pomyślnego ROKU 2013
Spotkania ogrodowiskowe w realu są niezapomnianym wspomnieniem....... i z tego powodu zrobiło się trochę zaległości..wiec proszę o wybaczenie, ale nie byłam w stanie być wszędzie
Dla ciekawych foto z naszego spotkania
Chciałam odebrać gitarę Nalepie.. na kolejne spotkanie, ale nie oddał.... zostanie sie tylko murmurando i harmonijka ustna Zbysia