Wpadłam z rewizytą.. byłam tu, ale bez wpisu.... mamy ogrody zupełnie odmienne, więc odsunęłam się jako ta z innej bajki Nie sposób być u każdego i wszędzie..ja mam wrażenie że nie nadążam być tylko u siebie .... a co dopiero u innych.... lecę gdzie widzę dużo plusików.. z myślą o tu się coś ciekawego dzieje. Bo jak ciekawie to ja zawsze chętna
Kwiatuch na powitanie zostawiam..
A żeby nie było tak, że poruszam tu ostatnio tematy mało ogrodowe, to melduję, że prawdziwa zima do nas dziś wróciła i jest bielusieńko, przepięknie Tak więc Wam pokażę trochę widoczków zimowych z mojego ogrodu
Hania i się narobiło ,to wpadłem jak śliwka w .... a raczej w doborowe towarzystwo
Weronika tamaryszek -wersja pięciopręcikowa godna polecenia, gałązki srebrzysto zielone, kwitnie później i powtarza kwitnienie i nie robi się taki szarobrudny
Danusia oczywiście bo Mięguszowieckie Szczyty i Przełęcz pod Chłopkiem to jedno z ciekawszych miejsc w Tatrach i nie ma tam takich kolejek jak na Rysy(o Giewoncie nie wspomnę) chyba że jest tak jak na zdjęciu tłoku nie było ale sam się też wycofałem kawałek za pierwszymi łańcuchami
19.09 w drodze na Rysy
Haniu, znowu setka stuknęła, ostatnia przed tysiączkiem. Z tej okazji łagodnej zimy, cudownej wiosny, pięknego lata i owocnej jesieni razem z nami. Dużo zdrowia, aby rok ogrodowy cieszył i weny, aby wątek nadal był tak ciekawy.
Z Wami góry przeniosę, a co dopiero mówić 3 miesiące.. a z Tobą to już wogle.. super, że udzielasz się na forum O czymś tam do auta znów zapomniałam Sorki./..
Nachyłek listopadowy... nie wiem czy się mi rozsiewa..bo sadziłam sadzonki i szybko zrobiło się gęsto, ale też nie zauważyłam by się rozsiewał czy wędrował po grządkach.. trzyma się miejsca wyznaczonego.... Nie wiem jak go rozmnożyć.. bo mogłabym się podzielić..
osobiście lubię byliny które długo trzymają jakąś strukturę
Myślimy nawet żeby doczepić dach do ściany domu, ale nie wiem czy nie zniszczymy nowego tynku za bardzo. Sprawa dla fachowca. Zobaczymy. Tak byłoby lepiej. Spróbuję narysować to dziasiaj i może uda mi sie pokazac o co mi chodzi. Domek ma stanąć na niewykonczonej części ogrodu. Nie widac dokładnie na zdjęciu, ale od tej białej ściany garażowej w lewą stronę. Właśnie do tej sciany na samym końcu chciałabym przytwierdzić częśc dachu w powietrzu a dalej na belkach. Narysuję to dziasiaji jak przestanie padać zdrobie lepszą fotkę
I przy okazji szukania omiegu... trochę żółtego...
Czy to jest nachyłek okółkowy? Świetnie wygląda.Czaiłam się na niego, ale jeszcze nie kupiłam.
Polecam go na takie wsiowe rabatki........ od wiosny wygląda jak kopertek , kwitnie bardzo długo, nie wymarza, nie choruje, nie podlewam go czyli raz za mokro, raz za sucho.. i teraz zimą też fajnie wygląda, bo rabata nie jest pusta... ścinam wiosną.. I pszczółki go lubią
O liliowcach żółtych nie wspominam..bo ich to jest ho, ho ,ho...
Niestety foto archiwalne, bo jesienią cześć wyeksmitowałam, na resztę brakło pomysłu gdzie....
Och i tutaj pełnia lata.
A dlaczego pozbyłaś się tych liliowców, przecież taki pas kwitnących pięknie wygląda jak w Wojsławicach. Myślałam żeby u siebie zrobić taką rabatę wyłącznie z liliowców pod krzewami.