Cześć Karolinko
Przepraszam że dopiero teraz odpisuję,ale jak napisałam wyżej od października zacząą się nam kocioł z wykonczeniówką, a przyznam się że moje plany dotyczace domu są chyba jeszcze ambitniejsze niż ogród , do tego doszły jeszcze choroby jesienno - zimowe dzieciaków i na plany ogrodowe zabrakło już czasu
Mam jeszcze dużo rzeczy do dogrania, tak żeby nam się mieszkało jak najwygodniej.
Nie zdążyłam obsadzić skarpy, ani kupić bukszpanów
Także w ziemi są tylko koszyki i drzewka owocowe(kurcze teraz już nawet nie pamiętam w jakiej są odległości - ale chyba nie są za blisko - może na zdjęciach tak to wygląda?)
Jestem z Kilec - musze zmienić w ustawieniach
Pozdarwiam
Ula dzięki za dobre słowo Planowanie się szykuje, ale podobnie jak Ty nie mam cierpliwości do papieru milimetrowego Ja w ogóle nie mam wyobraźni przestrzennej i nie dość, że nie umiem sobie niczego wyobrazić to jeszcze nie potrafię narysować. Wszystko co chcę zrobić opowiadam mężowi a on stara się to narysować i w ten sposób sprawdzam swoje pomysły Wymierzyłam i obfotogafowałam już wszystkie rabaty do zmiany, ale nie umiem tego w żaden sposób narysować, próbowałam, ale nic mi nie wychodzi potem pomyślałam, że przyłożę do zdjęcia przezroczysty papier, odrysuję to co jest i postaram się planować na czymś takim. Inny pomysł to taki, że na mapie googlowej wyszukałam zbliżenie mojego ogrodu i zgrałam sobie zdjęcie, potem obiłam go na podświetlanym blacie i mam taki mini plan na kartce, ale to też nie do końca się sprawdza, bo zdążyłam już poprzerabiać ścieżki ogrodowe i znów nic się nie zgadza. Chciałam w reali planować, tak jak Ty ale to jest dopiero trudne. Załamka całkowita....
Gdyby zaktualizowali mapki w googlach to było by łatwiej, zobacz jak to wygląda
na wiosnę a właściwie na przedwiośniu czeka mnie czarna robota .muszę odmłodzić tego derenia . wyciąć najstarsze pędy i chyba zrobię mu rabatę . źle mi się go obkasza . podsadzę mu narcyzów , przebiśniegów i czosnków niedźwiedzich , bo na wiosnę łyso pod nim
.jest u mnie jako soliter na trawie . pierwotnie miała być pod nim ławeczka , ale jak zrobiłam oczko to wyszło inaczej ......i co by u mnie projektant zieleni robił . chyba by kołowrotku w głowie dostał .
Zeta Bardzo pyszna była, wielka szkoda że to wszystko tylko takie wirtualne. Cudnie by było mieć takie sąsiadki i w ogóle się rozmarzyłam przy tej kawce..... a słonko tym czasem już zaszło