ogrodoweimpresjejolki
16:07, 26 gru 2012
Gabrysiu, mam już małą kolekcje tych kalendarzy, bo Mikołaj za pośrednictwem córki i zięcia sprawia mi taka przyjemność. Tematyka jest różna
Jak zdjęciu tylnej strony opakowania jest adres strony wydawnictwa - być może maja sprzedaż internetową. Pierwszy prawdopodobnie przywieźli z Berlina ze sklepu. Ale mogę się upewnić.
Każdy kalendarz ma ramkę do postawienia, na której się go ustawia
Żal zrywać te śliczne karteczki - ja je zbieram 
opisy są po angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku i chińsku
Jak zdjęciu tylnej strony opakowania jest adres strony wydawnictwa - być może maja sprzedaż internetową. Pierwszy prawdopodobnie przywieźli z Berlina ze sklepu. Ale mogę się upewnić.
Każdy kalendarz ma ramkę do postawienia, na której się go ustawia
opisy są po angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku i chińsku