Betysiu, ja z okazji "200" zabieram Cię na zimowy spacerek...jest ciepło, słonecznie a śnieg puszysty.
Pozdrawiam i życzę by czas Ci mijał ciekawie i radośnie aż do pierwszych kwitnących roślinek wiosny.
Pięknie i cicho było także w Malborku, dumnej stolicy Zakonu Krzyżackiego. Po krużgankach było jeszcze słychać kroki Wielkich Mistrzów i Komturów Zakonu.
Duże wrażenie robią w Malborku wiekowe bluszcze oplatające stare mury i dachy budowli.
Już czas wracać do domu od Ani. Morze o tej porze roku było niesamowite, całkiem inne niż w lecie, takie "wyciszone" mimo wiatru i niepogody, ale bez tłumów turystów.
Za to z muszelkami i jantarem własnoręcznie pozbieranym.
Gratuluję kolejnej setki. Życzę Ci , aby twój wątek zawsze przyciągał tylu gości, ogród był coraz piękniejszy i i chociaż na francuskiej ziemi był Twoim wymarzonym...
Weroniko dzięki .Śliczny ciemiernik. Mój o takim samym kolorze przetrzymał ostatnią zimę a zmarzł od przymrozku który był dzien przed spotkaniem. Widziałam Twoje śliczne zdjecia u Dajany, ja też trochę dziś zrobiłam ale nie tak pięknych jak Twoje. Dzięki . Pozdrawiam Ciebie i M a za pozdrowienia dziękujemy.
pewnie, że się pochwalę ... tylko mam problema ... zawsze była żywa ... zawsze od trzech lat ... w tym roku żywe miały być wianki ... małe choineczki rachityczne po kątach a ta wielka sztuczna ... ale napatrzyłam się na żywe w wątkach i ..............
.................... już nie wiem czy jutro ,....
bo jak jutro to sztuczna ... a jak żywa to za tydzień ... więc mam problema ... ...
Dzięki Agnieszko , gniazdko miał u Ciebie kosik. No i w locie udało się go złapac . Dzieki.Tak przy okazji napiszę że ja sie staram nie podchodzic do gniazd bo czasem wystraszone ptaki je zostawiają i nie wracają do jaj lub młodych ,ale tu chyba gniadko było nad jakims wejściem i trzeba było chodzic.Dzięki.