Haniu, ależ widoczki! Pal licho, że późnoletnie. Najważniejsze:
1) że raczysz, a to oznacza, że masz się nieźle w sytuacji, o której piszesz, osłabiająca pogoda plus co ja czytam? Infekcja covidowa- ktoś Ci podrzucił?! Bardzo nieładnie!
2) że widoczki są niezawodnie piękne Poplonowi także spieszy się, dba o Twoje samopoczucie Trzymaj się ciepło i zdrowo!
Sierpień zawsze bardzo szybko mijał, z jego początkiem miałam myśli o wrześniu i szkole, a teraz, kiedy tych mieć nie muszę, myśli o słotnych jesiennych dniach i krótkich wieczorach. Rudbekie i anemony z impetem wkroczyły na rabaty, trawy napęczniały, to oznacza jedno. Lato czuje zmęczenie.
Mam nadzieję, że pogoda przyniesie oddech, a ogród ukojenie i niezmąconą, późnoletnią radość
Trzymaj się ciepło. Pozdrawiam, Haniu!
też mi szkoda, już w ogrodzie widzę pierwsze oznaki nadchodzącej jesieni - kwietne łodygi funkii już suche (wycięłam), żółkną liście liliowców, irysów...
za to ostróżeczka polna rozrosła się i nadal obsypana fioletowymi kwiatkami, wdzięczna roślinka
anabelki rosną na granicy i właściwie należą do cioci mojego męża (nie mamy płotów i granic stąd większe poczucie przestrzeni) ale czuję jakby były moje, w końcu przy mojej drodze
a ten pasie się niezmiennie w wanience trochę mu się wyblakło, albo ma anemię
zakupione jako duże, fioletowe czosnki, zostało tylko "duże"...