U nas w domu okna były też ,,dubeltowe". Ale na lato wyjmowało się te okna od wewnątrz.A zimą między te podwójne wkładało się różne materiały,słomę, wióry stolarskie,watę i obowiązkowo przykrywało się to wycinanką z papieru,i na to przybiórka z jarzębiny,albo suszone nieśmiertelniki.
Hanuś ja swojej rozplenicy nigdy nie wiązałam... w tym roku pierwszy raz... I to nie z uwagi na wymarzanie, a na psa...... Łazi po ogrodzie i czepiają się mu w futro "ości: czyli nasiona z traw... i są bardzo trudne do wyjęcia..... pomyślałam, że jak zwiążę, to nie będzie się o nie ocierał, a im będzie zimą lepiej.... Sama po wiązaniu tak się w tym ponabijałam, że godzinę wydłubywałam z włosów i swetra....
Nie wiem czy za mało tych róż nie podsypałam, bo ostatnie to już tak po macoszemu.... jak będzie pogoda to poprawię....
I dla Ciebie kwiatuszki.... zachciało się im teraz kwitnąc
Sorki, że nie odpowiadam każdemu z osobna, ale potem narzekacie, że wątek leci za szybko
My też jeszcze do zimy nie skoczyliśmy przygotowań.. woda w ścieku i ciurkadełku jeszcze kraży, z instalacji nawadniajaćej woda jeszcze nie usunięta... w żadnym miejscu (oprócz dziś ciurkadła i trawnika bo zbiera kosiarka) nigdzie nie wybrałam lisci. na rabatach sajgon.... niektórych roślin spod liści nie widać.. kany niewykopane, za szklarnią pobojowisko.. itd itp...... muszę sie z tym pogodzić. A rok temu tak łądnie miałam wysprzątane. Zepsuła sie dmuchawa do zbierania liści.... a w paluszkach wybrać z roślin i z kory to mnie śmierć na tej powierzchni zagryzie.... do wiosny nie zdążę..... Pozostaje się pogodzić z zaistniałym faktem i już.... Zaleta - już pisałam wiosną będzie cieplej.... tylko nie mam pojęcia jak ja te resztki z kory posprzątam....
Moje róże jeszcze się trzymają..... i przebarwiona na rdzawo tojeść orszelinowata... zostawiam ja celowo, bo mi się podoba
Te ptaszki z żółtym piórkiem to może szczygły ? Widziałam je bardzo dawno temu,kiedy zarośli i konopi było więcej.A teraz i wróbli mało.Domy tak wykończone ,że nie mają gdzie gniazd budować.
Dziewczyny,dziękuję za odwiedziny! Julitka,Jola,Marta,Irenka,Bożenka,Beata- tyle gości.....szkoda ,że nie byłam przygotowana....wianki byśmy uplotły!Ale wosk do miski chlusnę..... może co mi wywróży?
Moja dzisiejsza praca ,pod gałązkami sosny ukryłam swoje róże .Teraz chyba nie zmarzną
Wcześniej oczywiście zrobiłam kopczyki
Dajanko widzę ,że jesteś.Solidnie ociepliłaś rośliny.Pierwszy raz widzę twój hortensjowy szpaler.Ptaszki też się pewnie zbiegły aby popatrzeć co robisz.A jak rączki ,pokłute?Ja wczoraj wiązałam róże i moje ręce ,lepiej nie pokazywać.
Wiele pracy ,ale masz to już za sobą.A do tego w doborowym towarzystwie.....Zostawiam kwiatki .....
Dziękuję Hanusiu,jakie piękne chabry uwielbiam je Robię wianki ,pierwszy dla ciebie prześlę Czy widziałaś u siebie bazie na wierzbach rozwinięte o tej porze roku ? U mnie kwitną bazieeee!! niesamowite