Część Roma
Dobrze napisałaś-czytać wątki a nie tylko przelecieć pismo obrazkowe. Jest na forum tyle wątków, które powinny być zalecane jako lektura obowiązkowa dla każdego początkującego ogrodnika, że tylko wybierać i czytać od deski do deski.
Edytko, poruszyłaś kolejny ważny temat...
Ja również miałam takie sytuacje i szczerze mówiąc brak odzewu od jednej osoby skutkuje tym, że kolejnym odpisuję po "łebkach".
Kiedyś jedna z dziewczyn powiedziała, że miło by było gdyby obdarowany choć raz na jakiś czas pokazał roślinkę jaką dostał, wtedy ten obdarowujący wie, że ta druga osoba ma z tego radość. A zwykłe słowo DZIĘKUJĘ wiele nie kosztuje...
Asia, niestety tak bywa. U mnie przegięciem totalnym było jak zobaczyłam cenę za Ice Danca...42 zł za sadzonkę. I jak tu póżniej przekonać ludzi do traw?
No ja się swego czasu chyba trochę napomagałam... tak mi się wydaje
Teraz... się przyznaję, że czasu braknie mi nawet na te najpilniejsze i najulubieńsze wątki dlatego zaglądam tylko do całkiem nowych. Ale jak widzę, że właściciel średnio się wysila żeby chociaż porządny plan zrobić to i mi się nie chce wysilać...
Na chorobach i szkodnikach dalej coś piszę....jak wiem
Zimą też pewnie zatęsknię i wbiję się do paru wątków projektowych.... zobaczymy
Ale na pomaganie od zera potrzeba duuuużo czasu. Nie dziwię się, że mało jest chętnych. No i trzeba to lubić chyba
Kochani, bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi i czas poświęcony na podzielenie się swoimi opiniami. Wieczorem chciałabym zakończyć dyskusję bo nie będziemy tydzień czasu ciągnąć tematu. Kto chciał to się wypowiedział i mam nadzieję, ze może ciut przyczynimy się do pozytywnych zmian.
Teraz wybaczcie ale piękna niedziela jest na Dolnym Śląsku i postanowiłam rowerem odwiedzić moje ukochane stawy w Dolinie Baryczy.
Wszystkim życzę przyjemnej i miłej niedzieli
Iwonko a ja czasami w wolnej chwili/przerwie na papierosa wchodzę szybko i chociaz coś przyczytam aby nie wypaść z obiegu Wiem, że potrzeba czasu aby coś napisać i dlatego się nie loguję.
Sąsiedzi na szczęście są nieszkodliwi, tylko chcą duuużo wiedzieć
Juzia, oczywiście zgadzam się z Tobą. Ale może raz na jakiś czas zamiast do znajomych przespacerujmy się do projektowania? Oczywiście nic na siłę, póki co żyjemy w wolnym kraju i nikogo do niczego nie można zmusić.
Asia...Ty mnie jeszcze nie przeklinasz? Teraz sobie przypomniałam Jak jeszcze to jest aktualne to wieczorem poszukam ok.?
Czyli nie tylko ja tak robię? Problemem jest jak człowiek ma małą nerwicę natręctw i musi mieć wszystko na swoim miejscu Ja po prostu nie potrafię żyć w bałaganie tak w domu jak i w ogrodzie. Denerwuje mnie kazdy liścik, chwaścik, kwiat, który kwitnie nie w tą stronę co trzeba. Podejrzewam, że na forum jest nas takich więcej i póżniej mamy "wyczyszczone" ujęcia z ogrodu.
Aniu, tak się zastanawiam czy na to, czy dostajemy pomoc nie ma również wpływu jaką osobą jest właściciel wątku? Jesteś super miłą, usmiechniętą, otwartą osobą. Czytając Twój wątek odnosimy wrażenie, że z każdej propozycji cieszysz się, każdemu odwiedzającemu jesteś wdzięczna. Ale teraz tak myslę, że mogę być nieobiektywna ponieważ Cię znam i wiem jaka jesteś naprawdę