moja droga do pracy...w korku nie stoję to fakt, ale przez śnieg muszę się przedzierać...
Pozdrowienia ze śnieżnej krainy...
A napatrzyłam się, bo choć bywa ciężko z drogą do pracy, szuflami, miotłami i zamarzniętymi bramami, że o ślizgawicy nie wspomną - lubię takie widoki. Wzbudzają we mnie same pozytywne skojarzenia.
PS I te lampioniki bardzo ciekawe. Mniam!
Grabie kochane...no toż samo piękno, tak właśnie sobie wyobrażałam i do tego ten tajemny krąg!!!
sałatka wyśmienita!
taka trasa do pracy, to po prostu zdrowe ćwiczenia, po co aeorbic!
i zaczęło się !
dylematy którą, no którą foremkę wybrać.....?
zagniatanie, wykrawanie.....
i proszę ! "upieczene"
a teraz trzeba posprzątać.....
a dekorowanie , lukrowanie i przystrajanie..... tuż przed świętami, albo jak czas pozwoli !
jak słodko..........mam takie same foremki dzieci uwielbiaja reniferka
ślicznie wyszły
pozdrawiam
Anula, mistrz szachowy w akcji, no niesamowite są te zdjęcia! sama radość, pozdrawiam
Sporą masz kolekcję, chętnie się tu 'pomęczę' do nowego roku.
Botaniczne kręcą mnie szczególnie, szkoda tylko, że tak trudno się mnożą. Próbuję z białymi martagonami, już któryś rok z kolei, ledwie dwie przybyszowe.
Jeżeli nie znacie matki-wariatki to ja Wam mówie, że już znacie... Przez Kubę, a właściwie przez nieprzemyślane zdanie popełniłam dzisiaj kotlety mielone... ale zobaczcie co nam wyszło z Kubą
heheheh jeszcze nigdy nie widziałam mielonych w postaci gwiazdki jednak w kuchni inwencja nie ma granic świetne kotlety
Gosiu, różne popełnione rzeczy widziałam u ciebie....ale takiego koltleta u nikogo i nigdzie, oblizuję się przed ekranem
Dzisiaj byłam w casto po białe lampki na biały kablu do mojego wianka i oczywiście takich niet... skończyły się... a jak już były to 10 m ... ale nie odpuściłam i wynalazłam jakieś na zewnątrz, na cieńszym kablu, przeźroczystym ... szkoda, bo ten biały kabel miał być dodatkową ozdobą ... no ale jak świeci to jest cudny .... uwaga, chwalę się ... ta dam
Piękne te drzewa czy może ktoś poradzić czy nadają się do sadzenia przy tarasie, tak pomyslałam czy nie przysłoniły by trochę słońca bo taras jest od strony południowej
Bogusiu w tamtym roku byłam zdumiona jak pieknie przyozdobiłaś swoje pierniki , w tym zaglądam bo się spodziewam tego samego i rzeczywiscie sa , piekne jak zwykle. Chyba nie mam aż tyle cierpliwości by spróbowac takich ozdób choc pierniki piekłam.Bardzo podziwiam Twoja cierpliwosc.Są śliczne.