U mnie jeż był tylko raz, w leszczynowych liściach mieszkał
Za to ropuchy co roku spotykam, takie brunatne, wręcz obrzydliwe - w ziemi zakopane siedzą. Kiedyś z grudą ziemi ją pomyliłam i w rękę wzięłam. Ohyda!!!
Zdjęcia ropuszek znalazłam! Milusie???
Jeszcze się dopytam gdzie kupiłaś takie ładne wiśnie? Na jakiej wysokości są sczepione, no i ile kaski kosztowały?
U kogo je zobaczę to męczę tymi patynami.
Pozdrawiam
Czas strasznie szybko płynie. Dopiero co był wrzesień, byłam na spacerze w lesie i było całkiem zielono - buki zielone, paprocie zielone - a słońce świeciło przez bukowe liście, :
Mój winobluszcz już zupełnie bez liści, gdzieniegdzie jeszcze owoce wiszą. A było ich w tym roku wyjątkowo dużo. Aż się dziwiłam.
U Was dłużej ciepełko było i wolniej jesień odchodzi.
A od jutra ma być śnieg, takie nagłe zmiany najgorsze
Przyznaję, że mam coś wspólnego z ogrodem Szefowej........................... możliwość zrobienia zdjęcia ogrodowi z okrągłego okienka
Chociaż tyle
Jutro zrobię, jeśli Danusia pozwoli skopiować pomysł oczywiście.
No ja tam wole jak liście spadają jak cienki plasterek żółtego sera w bajce Disneya jak nastał głód. Ale wiatr zapowiada raczej to "sruuuu"
A w sprawie chryzantemy żółtej to czekam na wiosnę
Jutro w planie wykopanie dalii, bo pewnie już nie zdobią
bidulki ...