Papug czy nie .. kolory dobrał cudnie
Super że terapeutycznie się zrelaksowałaś....
A teraz odnośnie cebulek od Matki Teresy... jakie by nie były kolory... tak własnie terapeutycznie cieszą
O matko..toć ja tylko o śniadaniu siedzę. .lecę coś zjeść... a łapki tak bolą, że chyba sobie nawet kanapki nie mam siły zrobić... ale tojeść orszelinowatą wyciągnęłam na światło dzienne... wszystkie zawalidrogi do pokazania jej urody wyciepałam .... korzenie na śmietnik.... cały kubeł wielki zapełniłam.... a badyle do ogniska.. które M rozpalił..bo jednoroczne też poszły w niebiosa... i kilka taczek innego dobra... do kupy chyba z 10 taczek..... a może i więcej... Gdzie się to wszystko u mnie mieści..... pojęcia nie mam..