Mażena. Jak je kupowałem w czerwcu to była końcówka kwitnienia kwiaty były mizerne, jak się nie mylę koloru fioletowego. w sklepie zalecano je okrywać na zimę,ciężko doradzić, nie mam doświadczenia z RH.
Witaj Konradzie... Ktoś mądry napisał, że Bóg pomaga tym, którzy sobie pomagają... I coś w tym jest... Kto by to nie był, to najbardziej na siebie można liczyć... A, czytając Twoje wpisy, widzę młodego, zmęczonego człowieka... Odpocznij, nawet pracując, ale nie myśl, choć przez chwilę o problemach... Same zmaleją, jak się ich nie karmi... Wierzę w Ciebie, choć tak króciutko się znamy... Pozdrawiam serdecznie... I głowa do góry...
Ta pachnąca "Fresia" dla Ciebie...
Cześć Krzyśku, przelecialam dzisiaj od początku Twój wątek dla przypomnienia, wypięknial twój ogród przez rok chcialam napisać abys odkryl klony, ale Alinka już Ci napisala a te zdjęcia są super
A mi tu scenka opadła i proszę o dokładne isntrukcje co rośnie pod klonem i nad klonem (jakie trawki). Ciurkadełko powalające!!!
No więc tak...najpierw zdjęcia....to są te jałowce, które zostały usunięte
były w tym miejscu 4 został 1, który rośnie przy samych szmaragdach
tworzyły półkole, za nimi nic w zasadzie nie rosło...pomysłu dokładnie jeszcze nie mam, ale w tej chwili odsłonił się widok na klona ( na razie bardzo mały).
Po lewej między podciętymi jałowcami (zdjęcie poniżej)
posadziłam horti Limki, więc w narożniku - tam gdzie klon- myślę na pewno o trawach, żurawkach i cosik jeszcze. Tam docelowo będzie miejsce na góra dwa leżaczki, więc przewiduję raczej wysypanie tego miejsca grysem...o kształcie jeszcze nie myślałam...
podobnie dalsza część przed szmaragdami (po prawej od narożnika, niżej zdjęcie)...brakuje niższego piętra, ale jest zima więc czas będzie na zastanowienie
Przed całością tej części ogrodu są dwa puste pnie kasztanowca...jeden idzie do wyrzucenia, drugi...jeszcze nie wiem, ale na pewno tam nie zostanie.
Żurawkowo jesiennie, chyba jest to Elektric Lime nie jestem pewien.
A czy te RH za żurawkami Ci kwitną? Czytałam, źe kwitnienie jest słabe, ale u mnie wiosną nawet pół kwiatka nie miały. Czy powinnam je osłonić u siebie???
Na pewno zebrinus, mój też zakwitł w tym roku
Zebrinusy w naszych warunkach zakwitają tylko wtedy kiedy mamy długą, ciepłą i słoneczną, taką prawdziwą złotą jesień
Gosiu pooglądałam dzisiaj tego zebrinuska dokładnie i jak pogoda dopisze to rozwinie jeszcze przynajmniej jeden pióropusz.
I tył, który dopiero latem został zagospodarowany.
Rzadko pokazywana częśc żywopłotu z pęcherznicy. Liczę, że w przyszłym roku zasłoni płot.
Specjalnie obejrzałam moje archiwum.. jak szybko to urosło.... wiec w przyszłym roku będzie jak płot, a na kolejny rok już tniesz i to ostro.... swoje cięłam po roku....... tylko moje sadziłam jesienią ,a Ty wiosną ..
I druga strona przy bambusach
No i bambusy.... jelsi przezyją zimę i nie bedą mnie straszyć żółte badyle do połowy lata, zostają.... jeśli nie - eksmisja w maju do donic!!
I tył, który dopiero latem został zagospodarowany.
Już się nie mogę doczekać strzyżenia grabów w stozki. Niestey winobluszcz zgubił wszystkie liście i ponownie odsłonił płot, który nie jest największej urody....
Rzadko pokazywana częśc żywopłotu z pęcherznicy. Liczę, że w przysżłym roku zasłoni płot.
Baaardzo mi się podobają moje brzozy (lubieżnie nieskromnie to mówię), więc jeszcze z innej strony
Trzemilinki sadzone we wrzesniu też się wybarwiają a carexy nie są im dłużne.
Rabata oczyszczona z funki i zawilców japońskich wyglada porządniej.
Rabata oczyszczona z kosaćców. Pomiedzy kosaćce i kule bukszpanowe upchałam ostatnie cebule tulipanów. Magnolia Susan/Betty??? już wyłysiała.....
Uwielbiam Twoje brzozy i woooogóle cały ogród ..... Mam nadzieję , że i u siebie kiedyś będę je uwielbiać
Trytomy nie poddają się. Po mrozie i śniegu opuściły główki i już je ponownie podniosły
To ulubiony zakątek sikorek, szaleją tu codziennie. Ciekawe co znajdują w korze koło bonsai bukszpanowego?
A tu na dowód, ze są u mnie.
Po wycięciu kan odsłoniłam buczka, który się zaczął wybarwiać (to brązeowe maleństwo na tle pissardi). Niech sie cieszy chwilowym spokojem bo wiosną czeka go eksmisja. Na jego miejsce pójdzie tricolor zza ściany wodnej a ten mały buczek zasłoni pompę ciepła.... Już dzisiaj znalazłam dla niego miejsce
Mam jeszcze jeden fragment ogrodu do całkowitej przebudowy. Muszę zorbić warzywniak, kompostownik i wysłonić pompę ciepła. Ale tego miejsca nie pokażę. Dopiero po wiosennej metamorfozie
Czesane miskanty przy murku. Wiosną bedą poprzetykane różą apisrin, bo ją trochę w nieładzie kompozycyjnym posadziłam.... Będzie miskant, róża, miskant, róża. Róża oczywiście przed miskantem.