Przyznaję, że mam coś wspólnego z ogrodem Szefowej........................... możliwość zrobienia zdjęcia ogrodowi z okrągłego okienka
Chociaż tyle
Jutro zrobię, jeśli Danusia pozwoli skopiować pomysł oczywiście.
U mnie jeż był tylko raz, w leszczynowych liściach mieszkał
Za to ropuchy co roku spotykam, takie brunatne, wręcz obrzydliwe - w ziemi zakopane siedzą. Kiedyś z grudą ziemi ją pomyliłam i w rękę wzięłam. Ohyda!!!
Zdjęcia ropuszek znalazłam! Milusie???