Kasia, jako że jesteś matką chrzestną mojego żywopłotu z irgi to pochwalę Ci się jaki jest dorodny
Bardzo, ale to bardzo go lubię. Jest bezproblemowy i prócz cięcia(widzę, za chwilę będę je musiała powtórzyć) wlasciwie bezobsługowy. Prowadzę go na wysokość płotu, czyli 1,2m.
Mam tu sporo cebulowych, które jak wiadomo, za chwilę będą straszyć. Dostaną hosty do towarzystwa, mam nadzieję, że hostowe liście zasłonią te suche skutecznie z czasem. Wczoraj w moim ogrodniczym były bardzo ładne sadzonki. 3 przytuliłam. Jedna moja stara, przesadziłam tutaj.
Był też taki kawaler, cudności bardzo.
To perukowiec, ale pięknie na drzewko wyprowadzony. I ciekawa odmiana, ma mieć borodwe peruczki.
Dzięki Lidka za odpowiedź, a jaką tam masz szerokość rabaty? Ile od skraju byś mi je radziła posadzić? 2m do gęsto, nie spodziewałam się, że były aż tak blisko. Chciałabym tu buki tricolor albo właśnie purple dawyck.
Angelika Buki mam kolumnowe
Dawyck Purple
Rohani
Szczepienie mają ok 10-15 cm nad ziemią. Miałam je co 2 m bo chciałam żeby korony mi zasłaniały sąsiedni dom.
M się uparł na wysadzenie co druga sztuka i teraz je mam co 4 m.
Dla mnie było idealnie co 2 m.
Moim bukom obcinałam dolne gałęzie i korony mają 2 m nad ziemią .
Na końcu po prawej to klon kolumnowy crimson. Dużo szybciej puszcza liście wiosna i ma duże takie aksamitne liście.
Spokojnie możesz go wziąć pod uwagę.
Moje buki miały po 1 m i sadzilam je w 2021 roku
Liczę że bordowe drzewa dadzą mi fajny efekt na tle wysokich tuj bo ja już moich nie będę cięła z wysokości.
Truskawki rozparcelowane. powinnam chyba powiedzieć- skomasowane, bo wyszły mi 2 rządki po 10 szt. i kilka szt. poszło do donic, będą w szklarni. Jest późna pora, ale wysiałam obok rzodkiewki, może się zawiążą na biało-czerwono.
Do uporządkowania pozostały 2 rabaty.
Straty są, borówek w tym roku będzie tyle, że jedzenie ich mi nie zbrzydnie. Duża część zeszłorocznych przyrostów zmarzła podczas ostatniego mroźnego podmuchu. Trudno, będę jeść maliny. Poza tym ogród cieszy, bo kwitnie jak zwykle. Aktualnie orliki, rodki, azalie niezapominajki, startują hosty, i róże się budzą.
Zdjęcia będą później. Spodziewam sie gości, wybaczcie.
Uuu, no to sporo. Ale jak to nie wiesz? - w okolicy Gdańska na pewno masz centra ogrodnicze . Te tawuły są dość pospolitymi roślinami, myślę, ze nie będzie problemu, by je znaleźć stacjonarnie. A na oszusta to wiesz - siłom i godnościom osobistom .
W temacie samej idei oddzielania pierdolnika podzielę się swoim doświadczeniem.
Otóż miałam ci ja pierdolnik, który był tym pierdolnikiem długi czas i żadna myśl mi (nam) do głowy nie przyszła, by pierdolnikiem być przestał. Zatem gdy lata temu kupowaliśmy thuje na żywopłot, część z nich była posadzona tak, by ów pierdolnik zasłonić. Po kilku latach pierdolnik zaczął jakoś tak naturalnie znikać: powstała ładna drewniana szopka, rabata, całkiem ładne kompostowniki. I thuje zrobić musiały wypad .
EDIT: etapy życia pierdolnika
1. pierdolnik na całego (rok 2018)
2. pierdolnik za płotkiem (OMG!) z gałązek brzozowych, pamiętam, jak go pracowicie układałam... i posadzone thujki (2019)
3. pierdolnik ucywilizowany - już nieduży i przykryty gustowną () szarą plandeką w miejsce wściekle niebieskiej (2020)
4. życie pierdolnika zakończone (2023)
5. rok temu:
Też rok temu, ale z oddali - thuj nie ma, są miskanty kleine silberspinne (nie znalazłam lepszego zdjęcia...):
Dwie foteczki, o które prosiłaś. Wykadrowałam tą korę kamienną, ale dość się rozmazuje zdjęcie i potem ciężko w wizualizacji kolor i kształt złapać. Nie wiem też jak mocno drobniejszą frakcje chcesz. Może ten krawężnik nie byłby do usunięcia a do zakrycia kamyczkami?
Wersja, o którą nie prosiłaś, ale podrzucam
P.S. Same kamyczki nie dają takiego efektu jak z płytami.