Anuś.. ja od dawna siedzę tylko na tyłku przed kompem.. nawet już nie piszę ile godzin... a resztę śpie... co prawda chłopak sie zmęczył, bo sąsiad wczoraj jeżdził traktorem..... więc rano nawet na króciutki spaceros z panem nie chciał iść... Tak traktor to jedyna rzecz oprócz jedenia która go rusza i sprawia, że od razu robi sie młodzieniaszek.... Przed lekami hormonalnymi to jeszcze cieczki tak działały..
A teraz mykam do spania.. od jutra mam dwie pomocnice.... ale będzie sie działo Ja do ogrodu, a klony niech siedzą w pracy ......
Tylko która ja, a który klon..bym się nie przechytrzyła......
to masz dylemat więc idź i prześpij się się z tym problemem
to inaczej Aniu wilec ziemniaczany . w Afryce to bataty - słodki ziemniak .to u mnie żelazny zestaw od 10 lat . lubie ten zestaw kolorów . czasem dokładam niecierpka .
Anuś.. ja od dawna siedzę tylko na tyłku przed kompem.. nawet już nie piszę ile godzin... a resztę śpie... co prawda chłopak sie zmęczył, bo sąsiad wczoraj jeżdził traktorem..... więc rano nawet na króciutki spaceros z panem nie chciał iść... Tak traktor to jedyna rzecz oprócz jedenia która go rusza i sprawia, że od razu robi sie młodzieniaszek.... Przed lekami hormonalnymi to jeszcze cieczki tak działały..
A teraz mykam do spania.. od jutra mam dwie pomocnice.... ale będzie sie działo Ja do ogrodu, a klony niech siedzą w pracy ......
Tylko która ja, a który klon..bym się nie przechytrzyła......
Tak szybko mijają strony Twojego wątku, ze trudno wpasować się w pierwszą dziesiątkę następnej setki
Bogdziu życzę następnych twórczych stronek okraszonych Twoimi rymowankami
Dziś natknę\łam się dopiero na wiersz i fotki z ogrodu zimozielonego...jestem pod ogromnym wrażeniem
...tak trzymaj, żebyśmy mogli od czasu do czasu uradować serduszka prostymi i pięknymi wierszykami i ślicznymi fotkami
Jak fajny avatar z Everestem zdobędę to zmienię..... a na razie mój staruszek.. jeszcze się jakoś trzyma... ale znów odezwało sie chyba serducho i miejmy nadzieję, że to nic poważniejszego... jutro jakby co do kontroli i na szczegółowe badania.. tylko jak sie urwać z roboty..... grrr bo lepiej po lekach nie jest..
W nocy spać nie może, a w dzień śpi I korzysta z fajnej dla niego pogody Nawet głowy nie podniósł jak chodziłam.. no cóż, starość nie radość dla każdego.. za to apetyt ma niemowlaka
tarasowce już uprzątnięte . znowu mam nowe doświadczenia w tym roku czego z czym nie łączyć .
połączyłam w tym roku pelargonię angielską -miniaturową z lobelią stojącą. ta nie znosi zalewani i przenawożenia a pelargonia zupełnie na odwrót . więc rosły na zmianę albo w ogóle.
coraz bardziej jednak skłaniam się w stronę tarasowców stałych , wprawdzie jest trochę znoszenia , ale chyba takie tylko zostaną . sprawdza się też zielistka z żurawkami i red baronem .
no i nie zawodny komarowiec z kacanką . i jeszcze bataty - zielony i bordowy ....i koniec listy
jutro muszę posadzić - więc wielki front kopalniany
a zamówiłam
Aphrodite® - bo ładna
Barkarole - to był zasadniczy powód zamówienia - prawie czarna róza
Mainzer Fastnacht - bo kiedyś miałam i pięknie pachnie
The Pilgrim® A - bo na ogrodowisku wypatrzyłam
Tuscany - bo na wiosnę nie mieli a kolor kwiatów mi się podoba
cieszyłam się paczkloria Deią jak dziecko
lubię róże ale musze mieć w róznych miejsach - jeszcze mi kwitnie
frezja