Co do widoków, jako wspomnienie pamiętam, kiedy byliśmy oglądać działkę pod zakup, była mgła i nic nie było widać, a decyzję trzeba było szybko klepnąć
New Down to dwa krzaki, jeden po każdej ze stron na pergoli, wiem, że śmieciuch, ale jak zakwitnie to daje czadu
Nasz ogród ma 28 arów z domem, długi prostokąt i każdy kawałeczek mam już zagospodarowany i obsadzony, trawnik ograniczyłam do max na korzyść rabat
...lotosy planuję mieć razem ze Sylwią i teraz z Tobą...zobaczymy, której się uda
Ogrodów nie da się porównać, nasze oczka nie są niestety doskonałe, ale fajnie, że są, u mnie inne i Ciebie inne, za mamy wspólnie życie szuwarkowe...trochę kolekcjonuję rośliny, ale już dużo mniej, a nowinki zawsze kuszą
Próbuję dojść co to za trawa i nie mogę się przekonać która to może być.. czekam na Mariusza, przyjedzie to może coś powie. Już na forum dyskutowaliśmy co to może być.. Porosły ogromne poduchy.
Rośnie w wodzie, ale i rośnie ma macie z kamykami (siewki) Wiosną tnę i szybko odbija.
Twoje seslerie też pięknie przetrwały zimę, nawet ścięte późną jesienią
Chodzi o coś rzuconego w żwir tylko nie wiem czy tak samo to rozumiemy?
Wielki w sensie gruby? nie i jeszce myślę, że przy zmianach dam tutaj jasniejszy żwirek a ten pójdzie na rabatę ze ścianką wodną.
Ta część wyżwirowana może mieć 380cmx380cm ... myślałam żeby dać coś i po prawo i po lewo
hej Aniu. Tak myślałam sobie, gdzie by wleźć, żeby pogapić się na przebiśniegi. Wybrałam Twój wątek, a tu nowy, świeżutki jest zaczęty, i zaczyna się przebiśniegami!
Kałuża cudna, jakoś nigdy jej się nie przyglądałam. Kępy n brzegach piękne- co to?
kostki... nie widzę ich tam. Jeśli kostka to jedna, szeroka. Mówimy o tym miejscu po prawej patrząc z tarasu, tak? Ale jakoś pasuje mi coś tylko rzuconego w żwir. Chyba że ten żwir jakiś wieelki jest
z czasem pewnie wysłoni jak się parasol z niego zrobi...
ja bym właśnie rzuciła tylko kilka traw kępkowych w żwirku i tylko to.
a druga opcja to kule buksowe ze 3 różnej wielkości, włażące lekko na siebie docelowo, też w żwirze. Potraktowałabym ten żwir i rośliny jako jedno, żeby nie dzielić na rabatę i żwir obok, żeby spójnie było
Jak przesuniemy bardziej w prawo to już mniej wysłoni nas przed słońcem ... hmm
A jesli uważasz, że oprócz funkcji przesłony nie widzisz potrzeby dosadzania kolejnego drzewa to co byś mi proponowała żeby trochę się zadziało w żwirku? jakieś kulki/kostki/trawy? i jak ewentualnie je rozmieścić?
ja dodam swój głos. Wizualnie wolałabym zostawić dwa graby, bez trzeciego. Ale argument 'słoneczny' jest istotny. Jednak jeśli grab przy tarasie, co wydaje się praktyczne, to może zaraz za donicą? i wokół cos niskiego tylko, albo żwir i w nim rzucona kępka czy dwie jakiejś trawy? Od strony tarasu grab nic nie zasłoni, a od trawnika zasłoni trochę donicę, ale tylko trochę,no i da cień na rogu.
Aniu nie mam pomysłu ale wiem że już czas zacząć myśleć. Na pewno jest tam na środku magnolia,jej nie przesądzę,a co do niej nie mam pojecia.
A poplanowac pewnie że możemy
Po czym tak sądzisz? Danusia mówiła mi rok temu, że żeby dokumentnie stwierdzić czy drzewko żyje czy nie trzeba poczekać do końca maja. Jak się nie zazieleni to znaczy, że padło...nie wcześniej
Ty ciachasz gałęzie na dachami , a ja mam nad drewutnią potężne konary orzecha włoskiego z działki sąsiada, który się nie interesuje wcale....nie był parę dobrych lat nawet zajrzeć bo za granicą siedzi i drżę przy każdej wichurze....
Mogłabym sam zrobić porządek , ale nie ma jak Bo trzeba zwyżkę nająć , a przy cięciu dźwig by był potrzebny bo wszystko runie na dach. Dojechać tym sprzętem też nijak się nie da bo drzewa dookoła niego i krzaczory....a on rośnie dalej coraz większy. Trzeba by ściąć całe drzewo , ale przechylony pień na nasz budynek to by go zmasakrowało. Em mówi , że ciągnikiem trzeba ciągnąć w przeciwnym kierunku.....chyba pięcioma ciągnikami i na strasznie długich linach bo on ogromny więc albo ciągniki pociągnie , albo na nie gruchnie.....nie ma dobrego rozwiązania
Cudna wiosna już u Was jednak wszystko dużo wcześniej , ale piwonie i magnolia to mimo to mnie zaskoczyły, że już masz takie
Agata to jest magnolia ale nie znam nazwy. Była przesadzana i trochę nie za bardzo kwitnie, bo magnolii się nie przesadza chyba z dużą karpą, bo ma bardzo delikatne korzenie, jak się połamią to potem magnolia musi odchorować. Ma bardzo piękne liście, ale też muszę ją od grzyba pryskać i pomaga, jakbym nie pryskała to czepia się szara pleśń.
Mam jeszcze jedną różową, ale taka pyciunka mała, nie mam ręki do magnolii. Inna sprawa piękne drzewo ale tydzień kwitnie i potem tylko liście, więc nie specjalnie przepadam za nimi.
Z wiosennych krzaków lubię rododendrony i azalie kwitną dosyć długo.
Agatko odnośnie roślin w oczku koło oczka, na pewno mam krwawnicę, tojeść wysoka i rozesłaną, niezapominajki, kaczeńce, wszelkiego rodzaju siny, tataraki, lilie wodne. Mam piękną ciborę wysoką na 1,5 m teraz przechowują ją w domu, pałkę wodną, jeszcze muszę dokupić kilka roślin mam gdzieś zapisane.
Nie wiem czy pisałam będę w tym roku sadziła lotosy już mam nasiona muszę posadzić w wodzie.
Żebym ja to wiedziała, że będę na ogrodowisku to bym porobiła zdjęcia więc trzeba czekać do lata.
Mam zamiar w tym roku porobić pływające donice, mam doniczki ażurowe do tulipanów, styropian do środka i w to wsadzę tojeść płożącą bardzo ładnie wygląda taki wieniec na wodzie.
Bo moje oczko to od rana do godz. 15 całe w słońcu i muszę zrobić zacienienie.