Ten aniołek, a właściwie dwa, to są. To doniczka kupiona na Chelsea w stoisku ze starociami. Zawsze tam zaglądam. Ma ją już dwa lata, ale jakoś roślinki mi konkurują i dlatego jest pusta.
W Anglii była taka z żółtymi listkami i białymi kwiatkami. Nie zapisałąm jaka tio odmiana, ale ludziska kupowali, a ja już miałam jaśminowce. Tnij je w kulki i dużo nasadź. Będzie taniej a równie ładnie jak z bukszpanami Muszę na te pola w Falentach pojechać zrobić fotki kulkom.
Koszyk zleciał mi na głowę po większym podmuchu wiatru, jak siedziałam z Wiesią na kawie. Wiesia świadkiem. Surfinie się nieco połamały. A mówiła "zdejmij ten koszyk, bo zaraz spadnie...)