Dzisiaj nie udało mi się wyjechać, to wzięłam się za gotowanie
Leczo stygnie, aby zamrozić do pojemników następna partia pomidorów do przetarcia na przecier a to wczorajsza pieczona kaczka z jabłkami, dzisiaj na obiad była 2 połówka
Uchylę rąbka tajemnicy i wrzucę dzisiaj kilka fotek ze zmian jakie miały miejsce w sobotę.
To fragment rabaty przed zmianami. Z prawej strony wejścia, też była taka sama wierzba. Sorry za bałagan przy wejściu, ale gdzie drwa rąbią tam wióry lecą.
A Weronika wciąż produkuje niesamowite foty
Po odpoczynku na bujanym fotelu ruszamy dalej....... Zwróćcie proszę uwagę, że na ścianie w tle wiszą błyszczące dzwoneczki, które wydają delikatny dżwięk
też nie wiedziałam, ze podjadają, dopóki na spokojnie go nie podejrzałam
oj nastała, żeby bukszpany tak drogo kupować zobaczymy, może coś po drodze się wyklaruje
też pozdrawiam cieplutko
a ptaszki od Danusi wędrują po całym ogrodzie, jak żywe!