Nie zdążylismy przygotwać naszego Miśka na spotkanie.. i prezentował się nie kąpany od dawna... dziś nadrobiliśmy to i chłopaka wykąpaliśmy korzystajac z ładnej pogody..... MI się podoba, chłopakowi wcale..bo niecierpi się kąpać...
Nieco się obraził.....
Za karę obsikał azalie
I czochrał się długo w skoszonym trawniku, aby pozbyć się wstrętnego zapachu szamponu
Aniu moja by po takiej kąpieli od razu wytarzała się w ziemi i robota z kąpielą od nowa
Tyle tu pochwał i zachwytów padło pod adresem naszego ogrodu, to pokażę Wam w końcu, że nie jest jeszcze tak idealnie. Są miejsca jeszcze nieskończone. Ale wszystko w swoim czasie
Pokażę, ta pusta wąska rabata pod płotem sąsiada czeka na obsadzenie. Sąsiad od swojej strony posadził dość chaotycznie żywopłot z pęcherznicy kalinolistnej w 2 odmianach, berberysa i tawułę. Niestety jego krzewy tak się rozpanoszyły, że przechodzą przez siatkę na moją stronę. W dodatku sąsiad jakoś nie zabiera się do tego, aby je od góry chociaż wyrównać.
Od mojej strony na razie mam, pstrego klona jawora, migdałka i oczara omszonego, który kwitnie na różowo, jak jeszcze śnieg leży. I co tu posadzić. Miejsca niewiele, a widok na tę nieszczęsną rabatę mam wprost z tarasu. :
No i ten trawnik na schodach do ogrodu, z siewu, nie bardzo nam wyszedł. Do poprawy.
A druga jest rabata żwirowa. W tym miejscu rosła nieszczęsna katalpa, którą mi połamało w zeszłym miesiącu. Posadziłam tam na próbę pstrą odmianę runianki. Nie wiem, czy ją zostawić i dokupić resztę sadzonek, czy też przesadzić w inne miejsce, a tam zrobić coś zupełnie nowego.
Jak widać, bardzo lubię, jak różne rośliny wzajemnie się przenikają. Nie przepadam za pustymi przestrzeniami w ogrodzie.
Podczytuję po kawałeczku... czasu brak na więcej.. wiec wybacz, że tak wyrywkowo.... pięknie masz w ogrodzie, zwierzaki cudne (mój pies nie cierpi wody..uraz z młodości)...ale t ozdanie któe cytuję bardzo mi się podoba... ja też nie lubię pustych przestrzeni w ogrodzie.....
Agatko, chyba trzeciego muszę posadzić tylko duży mały ? stożek, kulka? Jeżeli duży to muszę pozbierać kasiorę na rok przyszły, bo trochę drogie są (ile by roślin było za jednego pana buksza)
Ja niestety też bardzo lubię jeść i w dodatku mam tendencje do tycia, dlatego ciągle się ruszam
Rano oczywiście upiekłam świeże bułeczki, zjedliśmy je w mgnieniu oka (obiecuję, że w najbliższym czasie wszystkie przepisy wrzucę do wątka kulinarnego
Dlatego potem długi spacer z psem, a potem rower. Pojechaliśmy nad zalew do Chechła. Fajna trasa, droga prowadzi przez okoliczne pola i lasy.
Najbardziej lubię tę część leśną. Ten zapach lasu jest cudowny. A w dodatku przy dzisiejszym upale w lesie było znacznie przyjemniej
Nie zdążylismy przygotwać naszego Miśka na spotkanie.. i prezentował się nie kąpany od dawna... dziś nadrobiliśmy to i chłopaka wykąpaliśmy korzystajac z ładnej pogody..... MI się podoba, chłopakowi wcale..bo niecierpi się kąpać...
Nieco się obraził.....
Za karę obsikał azalie
I czochrał się długo w skoszonym trawniku, aby pozbyć się wstrętnego zapachu szamponu
Ale nasz samochód to było nic w porównaniu do tego co mieli inni - pewnie mieli mniej pasażerów i większy bagażnik a tym samym dużo więcej miejsca.....
A Ci co mogli przyjechać i nie przyjechali niech żałują, bo było swietnie.
Haniu, to akurat nasze zakupy (Ani Monte i Moniki), w bagażniku były już w tym czasie rośliny od Roberta i mój rozchodnik od Moniki, a miejsca tak dużo nie miałyśmy, bo dwie rośliny musiałam trzymać między nogami Następnym razem jak we trzy się wybierzemy to musimy jakąś przyczepkę załatwić
No i koniec pierwszej rabaty. Jestem, wybaczcie , ale przez dwa dni tak pózno kończyłam to sadzenie, ze już nie miałam siły i zdjęc nie było, ale już sa. Mam jedną watpliwość, myślę, że użyta kora jest troche za gruba?????
W koszu na tym zdjęciu mam przekwitłe hortensje i tak sobie stały juz troche(były dwie wszadzone) i jedna z nich wypuszcza dwa kwiaty..to chyba je jeszcze potrzymam, bo miałam zmieniac dekoracje
Mam nadzieję wcisnę ją jeszcze tutaj: po prawej, wzdłuż domu - wywalę astry/marcinki i się zrobi miejsce
W rozchodnikach jest już bzycząco. Na tyle, że miałam stracha wczoraj podlewać przesadzaną trochę do przodu lawendę (przed rozchodnikami).
Te żółte badyle (słoneczniczki?) ustąpią miejsca różom angielskim, już we wrześniu Na razie niech sobie jeszcze kwitną
Wczoraj sadzone cisy Hicksii z runianką po prawej stronie bramy wjazdowej, teraz już za zasiekami p/psom
I z bliska:
I jeżynki z bliska
Zostały mi jeszcze 3 cisy, zrobię z nich chyba ekran po lewej stronie od furtki - żeby całego przedogródka nie było widać jak na dłoni... co o tym myslicie??
Troszkę ostatnio zaniedbałam swój wątek..............
Chwasty sobie rosną........a co tam Ale jakie dzieciaczki szczęśliwe !!!
Mama piecze, bawi się, skacze, szaleje - w końcu są wakacje
Znowu będzie więcej zdjęć i wpisów u wszystkich
Moja biżuteria ogrodowa Kule srebrne przywiezione z Anglii szt. 2 i jedna z mozaiki
Wszystkie wspaniale odbijają promienie słońca,a w srebrnych można przejżeć się jak w lustrze uwielbiam je
Jutro pokaże jeszcze ptaszyny, których naprawdę jest coraz więcej
pozdrawiam i lecę do M
Witaj Diano
oj te chwaściska - u mnie tragedia - ostatnio dużo pracy, wszystko w biegu i ogród trochę musiałam odpuścić Oj zarosło u mnie strasznie...Ale u Ciebie ich wcale nie widać
A takie kule lustrzane też mi się marzą już od jakiegoś czasu - cudne są!