Przycięłam dzisiaj drugi raz wielkiego bukszpana, którego reanimujemy oj, ciężko będzie doprowadzić go do satysfakcjonującego wyglądu lat zaniedbań poprzednich właścicieli nie da się szybko nadrobić.
Tutaj na brzegu posadź trawki niskie - Carexy jakieś a z tyłu wyższe miskanty (Veriegatus), w środku żurawki jednakowe. Skup w jeden rządek między stożkami te co masz tam posadzone.
Dzisiaj troszkę pielęgnowaliśmy rośliny, ale głównie chodziło o bycie na świeżym powietrzu, choć czuć już jesień ((( hortensje zaczynają różowieć ale ogólnie jeszcze ładnie
wciąż zachwyca mnie Nigra mam nadzieję, że dobrze przetrwa zimę
Kasiu ja tu gadu gadu a 400 setki stuknęły gratuluję
dziękuję Aniu piękne ostróżki jak zawsze jesteś czujna
p.s. zebrałam troszeczkę nasion kosmosu, ale narazie niewiele tego, dopiero pierwsze kwiaty przekwitają.
Kasiu, a czy już perovskia u Ciebie zimowała? Ja kiedyś posadziłam dwie, ale po zimie mi zginęły.
Co prawda ja nie Kasia, ale jako posiadaczka killku perovski z doświadczeniem mogę odpowiedzieć, że miałam obawy przed zimowaniem perovski, ale nawet ostatnią paskudnę zimę przetrwały bez problemu, lepiej niż lawenda. Okrywam na zimę gałązkami świerka, tworząc coś w rodzaju kopczyka. Chyba lepiej zimuje jak ma suchą glebę.
Dziękuję Ewo za te cenne uwagi posiadam małe doświadczenie z tą rośliną, podobnie jak z innymi, bo to dopiero drugie nasze lato z działką perovskię kupiłam w ubiegłym roku i przezimowała. Oczywiście wiosną ścięłam ją niemal do ziemi i wyrosła wysoka tak wyglądała wiosną. Nie okrywałam bo nie miałam czym, ale kopczyk z kory zrobiłam.
Witam! Dziś zdjęcia robocze.................
U mnie w ogrodzie ostatnio cięcie......
Zaczęło się od tawułek, ale jeszcze nie wszystkie przycięte....
potem poleciały ligiustry...
i znowu tawułki...
...one expresowo się odradzają, te suche badylki w momencie są zielone...., a że mam tam korę wcale mi to nie przeszkadza....
pobojowisko po wierzbie....
przyszła kolej na zawijaski.....już się prosiły.......
i voila...
....tne nawet surfinie...
Zapraszam taką panię na krzesełko...
i dziękuję paniom.....
...po deszczu trzeba było im pomóc...i na chwilę widać doniczki
Nawinęła mi się jeszcze taka......
...no i brzoza....
wreszcie widać jej pień, była już do ziemi.............
Tytuł wątku mógłby mieć z powodzeniem nazwę.....ogród do cięcia...
Danusiu, no jak nie zauważyć, kiedy tak promiennie wyglądasz Mam nadzieję, że to trwała zmiana wizerunku Szefowej Zmiana na wielki plus
Nie mogłam sobie odmówić "zacytowania" Waszych uśmiechniętych buzioli
Dziewczyny, wyglądacie niesamowicie!!! Danusiu, pięknie Ci w tej tunice! I wisiorek - bomba! Geometryczny jak Twój ogród Irenko, podziwiam Twoją spontaniczność i niespożytą pozytywną energię, którą zarażasz otoczenie! No i zazdraszczam spotkania w niesamowitym ogrodzie
Jesteś niesamowicie spostrzegawcza, jako jedyna zauważyłaś wisiorek w kształcie rombu, jak mój ogród Patrz Irenko, zastanwiałyśmy się że nikt nie zauważy hehe
Widać upodobanie do detali Gratulacje z powodu ogrodu