Ciekawa jestem dalszej historii Twojego ogrodu.
Różanecznika da się uratować, trzeba mu poskubać te chore, obgryzione listki i zasilić, najlepiej (tu się powtórzę) Magiczną siła do Rh Substrala - interwencyjnym. Wtedy odbije ładnie.
On nie był chyba podlewany i nawożony i wegetował jedynie zamiast rosnąć. Możesz mu także zaszczepić mikoryzę do gleby.
Czy te żólte to są cyprysiki groszkowe? Jak to się rozrośnie będzie ok
W pobliży drzewek co to jest po 3 sztuki? Tutaj przydałyby się ładne, jaskrawe berberysy cięte w kulkę.