Witaj Przychodzę w odwiedziny a tu taki ważny dla ciebie czas. Więc na początek życzenia
Być może...
Być może, nie dostrzegasz dziś blasku słońca na niebie Twojego życia
- życzę Ci, by rozstąpiły się chmury nad Tobą i by zalśniło słońce całym blaskiem
...odwiecznej Miłości...
Być może, nie dostrzegasz dziś światełka nadziei w tunelu życia
- życzę Ci, by ciemny tunel bezsensu utonął cały w blasku
... odwiecznej Nadziei.. .
Być może, nie dostrzegasz dziś sensu Twojego życia
- życzę Ci, by smutek bezsensu rozpłynął się w
...odwiecznej Radości....
Być może, nie dostrzegasz dziś, że jesteś utulony w Bożych ramionach
- życzę Ci, by lekki powiew wiatru rozwiał mgłę, byś mógł poczuć przytulenie
...odwiecznej Troski...
Być może, nie dostrzegasz dziś tego, że świat bez Ciebie nie mógłby istnieć
- życzę Ci, by każde stworzenie Boże stało się dla Ciebie wyrazem
...odwiecznej Wdzięczności...
Być może, nie dostrzegasz dziś tego, że Bóg byłby bez Ciebie nieszczęśliwy
-życzę Ci, by każda chwila istnienia przynosiła Ci świadomość ukochania przez
...odwiecznego Boga...
- kiełbasa śląska – 7 szt ( oczywiście może być inna kiełbasa, ale taka która się nie rozpada)
- 5 marchewek średnich
- 3/4 główki kapusty
- 0,5 kg boczku wędzonego
- 3 cebule
- około 1 kg ziemniaków
- smalec
- przyprawa do ziemniaków
- słodka papryka mielona
- pieprz
- vegeta
Warzywa i ziemniaki pokroić w talarki, kiełbasę w plasterki. Z kapusty oderwać kilka liści, aby wyłożyć nimi kociołek . Resztę poszatkować i wymieszać z kiełbasą i warzywami oraz przyprawami. Kociołek wysmarować smalcem a ścianki wyłożyć liśćmi kapusty. Wypełnić kociołek mieszanką warzyw i kiełbasy a na sam wierzch dodać jeszcze trochę smalcu i przykryć liściem kapusty. Pokrywę dobrze dokręcić i prażyć nad żarem.
Ja jestem zwolenniczką drewnianych mebli ogrodowych. Mogą być łączone z żeliwem. Uważam, że takie meble ogrodowe mają charakter i pasują do każdego ogrodu.
Pogoda sprzyja roślinom. W dzień piękna pogoda, a w nocy deszcze. Rosną jak szalone.
No i żurawki giganty
Wreszcie przyjechała nasza rzeźba z domu,w lesie, o którym wspominałam wcześniej. Teraz szukamy dla niej odpowiedniego miejsca w nowym ogrodzie
jakiez cudne widoki!!!!!
jak ja kocham sosny !!!! chyba najbardziej ze wszystkich iglakow!!!
i brzozka...
i jeszcze rzezba...dopiero dogladam wszystko i jestem zauroczona!!!!!!!!!
pieknie jest!!!!!!!
tutaj pocielabym od spodu srodkowy i prawy iglak, zrobi sie wiecej miejsca i obok nich postawilabym 3 biale hortensje w donicach...i 4-ta po prwaej stronie zaraz za oczkiem jak zaczyna sie jakas chyba rabata...aby rozjasnic wszystko , aby lekko zapraszaly do srodka ( i jeszcze ten niski krzew z lewej strony obok iglakow) ...ja bym chyba go usunela ...ale to tylko "dla dobra" ogolu... niech biale hortensje witaja swoja uroda i ciesza oczy...
pendula musi zostac, jest cudna nadaje tajemniczosci, moj faworyt !!!!!
[b]
milin bym zostawila i modrzew tez, on ma cos w sobie i tyle juz biedak przeszedl ... ale znowy podcielabym drzewko od spodu po jego lewej stronie i posadzila tam znowu cos jasniutkiego jak sie da to bialego i jasniutko rozowego...
Ogrod jest piekny i unikalabym wyciecia jakiegokolwiek drzewa w calosci !
ale podciac...to juz co innego !
"podciety" iglak obok modrzewia otworzy widok na sciane, ktora wg mnie jest bardzo fajna !!!!
pomysl z lustrem cudowny!!!! nie wiem jeszcze jak to zrobic ale to byloby fantastyczne!!!!
po bokach ewentualnego lustra widzialabym jakies 2 stozki i 2 kule a po bokach bluszcz i jakies biale powojniki...
oj to tak na szybko...jak bede miala chwilke doczytam do konca i jeszcze pomysle...
A tak wogole to chcialam sie przywitac i podziekowac za mile slowa, jest mi niezmiernie milo!
To tylko moje spostrzezenia na temat tego ogrodu, jest sliczny i wlasnie to bym "ja" zrobila w pierwszj kolejnosci ale oczywiscie to tylko propozycja!!!!
zagladne pozniej ...
p.s
miejsce na roze jeszcze musimy znalezc !!!!
bo ona musi tu byc, w tym ogrodzie jest niezbednna... i to moze nie jedna
Wtedy Młody Człowiek postanowił pokochać tą ziemię... Jego mama "paniusia z miasta w szpileczkach i z długimi kolorowymi paznokietkami" nie potrafiła sobie wyobrazić czegoś więcej niż trawa wokół
Pradziadek Staś dał Młodemu Człowiekowi ziemię, a jego dziadek, który był ogrodnikiem nauczył go ja kochać. I tak Młody Człowiek założył ogród....
Zaczął od uprawy truskawek, które bardzo lubił
Dobry Bóg, który miał swoje plany wobec rodziców Młodego Człowieka i wobec niego samego wiedział, że nie są bogaci, ale bardzo pracowici i tak pokierował ich losami, że wyjechali do Rzymu na rok do pracy. Kupili sobie maleńką kawalerkę i zabrali się do pracy swoimi nowymi łopatami. w planach na ten rok były tylko fundamenty. To był wielkiej powodzi, ale ich ziemia była na wzgórzu i gdy tylko trochę obeschło wykopali je, zalewali je robiąc beton z gruszki i położyli pierwsza cegłę a dobry Bóg wciąż posyłał ludzi chętnych do niepłatnej pomocy. Postawił tez na ich drodze ludzi, którzy pożyczali pieniądze, gdy już brakowało. I tak latem 1998 roku ich nowy dom miał już okna i dach.
Rodzice Młodego Człowieka postanowili kupić kawałek ziemi za pieniądze uzyskane ze sprzedaży pola Starego Człowieka, by choć w taki sposób upamiętnić jego istnienie i miłość do ziemi. Bóg, który wyglądał przez Niebieskie okno razem ze Stasiem i Agnieszką pokazał rodzicom Młodego Człowieka miejsce na ziemi , które dla nich przeznaczył. Za całą kwotę udało się kupić 10 arów wiele kilometrów dalej. Rodzice Młodego Człowieka marzyli, by mieć dom, ale nie mieli na niego pieniędzy. Więc z tego co zostało po opłaceniu podatków i notariusza kupili dwie łopaty i zaczęli kopać fundamenty pod swoje marzenie. Była wiosna 1997 roku.