No to wcinam się tutaj, pomiędzy różne ogrodowiskowe spotkania, telewizyjne nagrywania i aktywność wszelaką. Ostatnio mało czasu było na przeglądanie forum niestety, a o wpisach nie wspomnę. Ale wreszcie zrobiłam kanty, bo wąsy już wychodziły do sąsiada .
Tak wyglądało przed:
Wreszcie doczekałam się ciepłego i słonecznego dnia. mam nadzieję że tak już zostanie. W końcu niektórzy szczęsliwcy zaczęli już wakacje
A tu trochę zaległych fotek
Moje bukszpany. Jeden choruje niestety ma chyba jakąś chorobę grzybową pryskam go co 7 dni różnymi środkami ale na razie nie widzę popracy, nie wiem czy powinnam dokładnie wyciąć wszystkie chore listki (a jak łysy i brzydki się zrobi?) część wycięłam , ale nie wszysko..
Po prawej stronie też większej kuli widać to chore miejsce. Możecie pomóc czy starczy pryskac czy musze go bardziej powycinac te zeschnięte gałązki?
Kochani!!!
tym zgubiłam założony przez siebie wątek, nie umiem go odnaleść a chciałabym sobie wstawić paręnowych zdjęć, możecie mi podpowiedziec jak go odnaleźc???
I jeszcze krzesełko Panicza Antoniego, w którym spożywa posiłki
Byłam zauroczona krzesełkami widywanymi często na skandynawskich blogach...
Zamieniłam więc wysłużony przez Księżniczkę i Księciunia plastik-fantastik (swoją drogą potężny) na małe zgrabne krzesełko, ktore jeszcze posiada blat, ale Pan Antoni jada już przy stole i blat zostanie wkrótce zdemontowany...krzesełko czywiście kupione w graciarni za grosze
PS. Tak tak, dobrze widzicie, na "salony" wkroczył stół tarasowy Na tarasie demolka, dotychczasowy stół w komisie, przyszły rozkręcony czeka na lifting w garażu, a jeść na czymś trzeba Trzeba też tarasowemu skrócić nogi...zdecydowanie