Z gatunku "praca prawie syzyfowa"
Wczoraj wieczorem opieliłam ostatnią rabatę, tę, na której jeszcze zbyt rzadkie są nasadzenia.
Drastyczne obrazki ... i tak 16 m2.
I takie efekty po:
Myśląc o osiągach Agatorka, podczas pielenia nawet nie pisnęłam
Czeka mnie jeszcze uzupełnienie kory. Pokładam w tym akcie wielkie nadzieje
Dzisiaj - mam nadzieję ostatni dzień takiej harówki - zrobiłam bardzo dużo od pielenia, koszenia, rozsypywania na rabate słomy po miskantwch przemielonych wiosna, palikowania do podlewania.
Juk już nie ma wycięłam piła szablasta randapem pomalowałam odrosty. Za 2 tygodnie sadzenie hakomek.
Jako tako zrobione.
Przyszła też paczka z alba... Z sesliera jesienną i gaura biała i różowa niska.
Trzeba obyło posadzić. Nawet nie bo kiedy robić
Rabaty przed domem wspaniale się prezentują, rośliny pięknie się rozrosły.
A lista hortensji imponująca, no ale przy Twoich "hektarach", to trudno się dziwić.