wpadłam na kolejny genialny pomysł do zrealizowania, choć jak mawia mój M, sic..to pewnie 10 razy zmienię, bo ja ciągle coś zmieniam..no nie powiem skrzydeł mi to nie dodało..
ale do rzeczy, ławka, która ma oddzielić część ładna od nieładnej zabawowo-dzieciecej..
pasuje mi ławeczka taka w jakimś żwirku, pewnie łezce, tak od początku lawendy i końcu kamienia w poprzek oczywiście.. byłaby w żwirku, ale nie mam pomysłu na plecy.. mam za to dwa szmaragdy i 2 kulki bukszpanowe i ponieważ za lawendą na skarpie są róże okrywowe, to może jakaś pergola z różą pnącą..?
wydaje mi się to na tyle fajne, że mam dwie strefy, trochę intymności i widzę dzieci, bo widok mam na hustawkę i piaskownicę